Fot. archiwum
Ojciec Tadeusz Rydzyk nie stawił się dziś (piątek) na rozprawie przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Woli. Duchowny miał obowiązek pojawienia się w sądzie, jednak nie pojawił się w stolicy. Dlaczego?
W całej sprawie chodzi o podejrzenie popełnienia przestępstwa. To miałoby polegać na nieudostępnieniu informacji publicznej wbrew obowiązkowi.
Subsydiarny akt oskarżenia w tej sprawie złożyła Sieć Obywatelska Watchdog Polska.
- Dokładnie chodzi o naruszenie artykułu 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej: "Kto, wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi, nie udostępnia informacji publicznej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku".
Jak podała "Gazeta Wyborcza" do sądu trafiło zwolnienie lekarskie innego duchownego zaangażowanego w sprawę fundacji. Jan Król został objęty kwarantanną i przez to nie może brać udziału w rozprawie.
Powodów nieobecności ojca Tadeusza Rydzyka nie jest znany.
Następny termin rozprawy to 29 kwietnia o godzinie 12:00.
::addons{"type":"alert"}