Zamknij
REKLAMA

Karol Maria Wojtasik stawia na ochronę zdrowia i rewitalizację Bydgoskiego

00:00, 16.10.2018 | Materiały partnera
Skomentuj
fot. materiały partnera

Bydgoskie Przedmieście potrzebuje zmian – twierdzi Karol Maria Wojtasik, radny mijającej kadencji i kandydat w zbliżających się wyborach samorządowych. 34-letni działacz ma pomysły jak jeszcze bardziej zrewitalizować osiedle i sprawić, by nabrało większego blasku.  

Wojtasik to młody samorządowiec mieszkający w swoim okręgu wyborczym, w przeciwieństwie do wielu kandydatów. Nie zabiegający o spółki skarbu państwa i rady nadzorcze, a jedynie o możliwość spełniania się jako samorządowiec. Z zawodu jest protetykiem stomatologicznym i absolwentem Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Obecnie pracuje nad doktoratem z jakości świadczeń medycznych udzielanych w publicznych jednostkach ochrony zdrowia. Jego działalność sprawia, że ma częsty i bezpośredni kontakt z ludzkimi problemami, co zaowocowało w jego pracy na rzecz mieszkańców Torunia, a szczególnie jego okręgu wyborczego nr 2 – Bydgoskie. 

- Jestem osobą o patriotycznym usposobieniu, kładącą duży nacisk na te kwestie w samorządzie. Doprowadziłem do zaniechania obchodzenia „święta” wyzwolenia Torunia przez wojska radzieckie. Nadałem toruńskim rondom nazwy Ludmiły Roszko, Witolda Pileckiego czy bp. Adolfa Piotra Szelążka, a przewodnicząc komisji PSiZoKiP szybko i sprawnie przeprowadziłem dekomunizację ulic. Od 8 lat organizuję z prof. Wojciechem Polakiem Toruński Marsz Pułkownika Pileckiego oraz grę poświęconą żołnierzom antykomunistycznego podziemia niepodległościowego na podtoruńskiej Barbarce skierowaną do uczniów toruńskich szkół „O szablę Pułkownika”. Jestem organizatorem, współorganizatorem, inicjatorem, osobą zaangażowaną w wiele uroczystości patriotycznych oraz mającą fizyczny wkład w powstanie wielu inicjatyw, m.in. takich jak: Epitafium Smoleńskie, pomnik pamięci Żołnierzy Wyklętych, sarkofag bp. Szelążka, tryptyk Rzezi Wołyńskiej, epitafium dziękczynne za odzyskanie niepodległości przez Polskę w 1918 r., czy Turniej Strzelecki im. Witolda Pileckiego. Od 3 lat biorę czynny udział w miejskiej kweście na rzecz ekshumacji i identyfikacji Żołnierzy Wyklętych. W ubiegłym roku przekazałem blisko 200 gier edukacyjnych do toruńskich przedszkoli z okazji nadchodzącego 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę. Pomagam również fundując nagrody w różnych konkursach historycznych podejmujących kwestie niepodległościowe i antykomunistyczne. Za pomoc Oratorium im. bł. ks. Bronisława Markiewicza na toruńskich Rybakach zostałem odznaczony statuetką przyjaciela oratorium. Wypełniając mandat radnego nie opuściłem ani jednego święta/uroczystości państwowej - mówi Wojtasik. - Toruń i Bydgoskie to moje ukochane miejsca. To mój dom. Cieszę się, że mogę działać na ich rzecz, choć nie z wszystkimi jest mi ideowo po drodze. Czasami słyszę pod swoim adresem inwektywy, niektóre bywają śmieszne a momentami są wulgarne i przykre. Przyzwyczaiłem się do nich i zdaję sobie sprawę, że jeszcze nie urodził się taki, który dogodziłby wszystkim. 

Wojtasik podkreśla, że przez ostatnie lata sprawowania funkcji radnego udało mu się wiele rzeczy – m.in. wybudowanie odkrytych basenów na Bydgoskim Przedmieściu za Central Parkiem, uporządkowanie Martówki, doświetlenie przejść dla pieszych. Podjął wiele interwencji w sprawie napraw ulic i chodników. Za jego kadencji wyremontowano ulice Gagarina, Reja i Szosę Okrężną oraz wyremontowano na jego wniosek alejki i ogrodzenie cmentarza św. Jerzego przy Gałczyńskiego wraz z wymianą fragmentu najbardziej dziurawej nawierzchni ul. Gałczyńskiego. 

Poza sprawami drogowymi Wojtasik działa na rzecz najbiedniejszych mieszkańców miasta, dba o historię i kulturę w mieście (m.in. skutecznie zadziałał w kwestii pozyskania środków na konserwację zabytków sięgającą ponad 4,2 mln złotych, również pomagając w otrzymaniu funduszy na remont katedry w partnerskim mieście Torunia – Łucku na Ukrainie ).  

Ze względu na swój zawód i wykształcenie, wie jak ważną kwestią jest zdrowie torunian.  

- Wspólnie z zespołem składającym się z osób zajmujących się na co dzień polityką społeczną i zdrowiem powstaje dokument Polityki Zdrowotnej dla miasta Torunia na lata 2019-2025 – mówi Karol Maria Wojtasik. – Jestem inicjatorem stworzenia strategii rozwoju ochrony zdrowia dla mieszkańców Torunia, który znajduje się w powyższym dokumencie.  Stawiam na profilaktykę. Moim dążeniem jest poznanie najsłabszych stron miasta w zakresie ochrony zdrowia i najczęstszych potrzeb zdrowotnych mieszkańców, z uwzględnieniem współczynnika zachorowalności na daną chorobę i edukacją zdrowotną w szkołach. Ma to pomóc radnym następnych kadencji inwestowanie w ochronę zdrowia w przemyślany, zaplanowany sposób, aby ułatwić mieszkańcom życie i pomagać im w utrzymaniu jak najlepszej kondycji zdrowia. Miasto powinno rozwijać się w dziedzinach, w których jest tendencja wzrostu zachorowalności, aby szybko i profesjonalnie udzielać pomocy pacjentom oraz mieć również plan na finansowanie tych usług. Dodatkowo ważną kwestią jest geriatria - powinniśmy pomagać osobom starszym w szeregu nakładających się na siebie chorób typu in-aging lub off-aging. Jako radny w następnej kadencji będę ten temat rozwijał i postulował o lepsze rozwiązania w zakresie ochrony zdrowia. Oczywiście do Torunia musi powrócić nocna opieka stomatologiczna. 

Inną ważną kwestią dla Wojtasika jest przemysł.  

- Toruń powinien stawiać na nowoczesne technologie, ale te, które dają miejsca pracy. Sceptycznie podchodzę do przemysłu i technologii, w których całkowicie zastępuje się człowieka maszynami. Pełna automatyzacja prowadzi do wzrostu bezrobocia - twierdzi radny.

Jest też wielkim zwolennikiem portu multimodalnego.  

Budowa takiego miejsca przyciągnie do Torunia inwestorów i stworzy nawet 5000 miejsc pracy - mówi radny. Wrócimy do wielowiekowej tradycji miasta jako ośrodka handlu żeglugi śródlądowej ale również edukacji. To w Toruniu była Wyższa Szkoła Oficerska Marynarki Wojennej. – Zmniejszy to ilość tirów na polskich drogach, a w mieście handel stanie się bardziej atrakcyjny, konkurencyjny i stworzy wiele miejsc pracy. 

- Wiem, że niektórzy chcieliby wyłącznie charakteru turystycznego Wisły. Ale nie wolno zapominać, że Warszawa jako stolica będzie miała port multimodalny, więc barki z towarem i tak będą przez Toruń przepływały. Dlaczego więc Toruń i jego mieszkańcy nie mieliby z tego skorzystać? Jeżeli nie będziemy dążyli do rozwoju gospodarczego Torunia, to w przyszłości, aby go utrzymać trzeba będzie wchłonąć sąsiednie gminy. 

Karol Maria Wojtasik ma też pomysły na Bydgoskie Przedmieście. Osiedle powinno rozwijać się kulturalnie i turystycznie.  

- Park na Bydgoskim Przedmieściu powinien zostać mocniej zrewitalizowany - mówi Wojtasik. - Powinny tam powstać kawiarenki i inne atrakcje turystyczne, przyciągające nie tylko mieszkańców, ale również turystów. Warto organizować tam koncerty i zabawy promujące Toruń oraz jego miasta partnerskie i ich kulturę. Postawiłbym też na kino zewnętrzne, ciekawy alternatywny transport czy park linowy na specjalnych belkach z tyrolką nad Martówką. Przede wszystkim park, place zabaw i stawy trzeba oczyścić i naprawić, a służby miejskie powinny dbać o zachowanie ich czystości. Wzorem jest dla mnie dużo mniejsza Barbarka. Teren o znacznie mniejszym potencjale, a przyciągający rzesze torunian. Celem nadrzędnym jest dla mnie wyciągnięcie dzieci i młodzieży z domu sprzed komputerów, tabletów oraz komórek i zachęcenie ich do aktywności fizycznej. Aby to uczynić trzeba im zaproponować coś więcej niż krzaki, drzewa i aleje. Jak zaoferuje się dzieciom ciekawe spędzanie wolnego czasu na powietrzu, to pójdą za nimi również rodzice. Większy ruch w parku to większe zainteresowanie gastronomów tworzeniem restauracji i kawiarenek, w tym też tych okresowych, mobilnych. Większy ruch mieszkańców, to magnes dla turystów, a to powód do zainteresowania właścicieli kamienic tworzeniem pensjonatów i hotelików na Bydgoskim Przedmieściu. Z kolei większy ruch turystów to przymus dla miasta, aby dofinansowywało remonty kamienic. Atrakcyjniejsze Bydgoskie to powiększenie strefy ruchu turystycznego, obecnie skupiającego się wyłącznie w Zespole Staromiejskim. Powrót do świetności przedwojennego Bydgoskiego Przedmieścia to priorytet. Powinno to pobudzić Bydgoskie. 

Z kolei na Brzezinie i działkach św. Józefa będę dążył do tego, aby te tereny nie straciły swojego charakteru i nie zostały zniszczone przez zabudowania i rozbudowywane drogi.  

Wojtasik będzie działał też na rzecz remontu zniszczonych nawierzchni ulic Bydgoskiej, Krasińskiego i Gałczyńskiego. Przy tej ostatniej planuje także utworzyć miejsca parkingowe dla mieszkańców Osiedla Młodych i osób przyjeżdżających do położonej przy ulicy nekropolii. Chciałby też zorganizować pomoc w oddłużaniu mieszkańców Torunia będących w trudnej sytuacji finansowej i zdrowotnej oraz podnieść poziom mieszkań socjalnych. Jednej z mieszkanek Bydgoskiego Przedmieścia już pomógł, a kolejne osoby będą mogły znaleźć pomoc na organizowanych po wyborach spotkaniach. 

 

()
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

Mieszkaniec BydgoskiMieszkaniec Bydgoski

2 3

Nie chcemy turystów na Bydgoskim. Miasto dla Torunian, a nie dla przyjezdnych! Wynocha! 19:54, 15.10.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone