Kandydat na prezydentaTorunia Sławomir Mentzen poinformował, że chce walczyć z “nepotyzmem i układami w mieście”. Obiecał, że wypłaci 10 000 złotych każdemu, kto za jego kadencji prezydenckiej wskaże osobę pracującą w toruńskich spółkach lub administracji, a ma z nim powiązania polityczne, lub rodzinne
W opinii Sławomira Mentzena, Toruń “opanowała opcja polityczna, która obsadza swoich ludzi we wszystkich spółkach miejskich i administracji”. Kandydat chce z tym walczyć.
- Obiecuję, że wypłacę pieniądze każdemu, kto znajdzie choć jedną spokrewnioną, spowinowaconą lub powiązaną ze mną politycznie osobę, pracującą w spółce miejskiej i administracji - mówi kandydat. - Moje oświadczenie to przyrzeczenie publiczne w rozumieniu kodeksu cywilnego.

Mentzen twierdzi, że to prezydent Michał Zaleski jest głównym winowajcą aktualnej sytuacji w mieście. Zapytany, czy osoby powiązane politycznie nie powinny wygrywać legalnych konkursów stwierdził, że jest to sytuacja zgodna z prawem, ale wybitnie niemoralna. Szczególnie, jeżeli wyniki konkursów wzbudzają wątpliwości.

Podkreślił też, że ewentualne pieniądze będą wypłacane z majątku kandydata, a nie kasy miejskiej.
::addons{"type":"alert"}