Jeszcze przed rozpoczęciem sesji Rady Miasta Torunia emocje wokół targowiska przy Szosie Chełmińskiej eksplodowały na nowo. Radni pojawili się między stoiskami z warzywami, kupcy mówili o swoich obawach, a politycy wzajemnie oskarżali się o szerzenie dezinformacji i wywoływanie niepotrzebnej paniki.
::photoreport{"type":"see-button","item":"15536"}
Czwartkowy poranek, 28 maja, upłynął pod znakiem politycznej walki o przyszłość jednego z najbardziej charakterystycznych miejsc handlowych w Toruniu. Wszystko przez Plan Ogólny miasta, który jeszcze tego samego dnia miał być omawiany podczas sesji Rady Miasta.
Na targowisku pojawiły się radne Koalicji Obywatelskiej – Aneta Wierzbowska i Dominika Walichniewicz. Oficjalnie po zakupy, ale też po to, by uspokajać mieszkańców i kupców po medialnej burzy wywołanej wpisami radnych PiS dotyczącymi możliwej zabudowy tego terenu.
::news{"type":"see-also","item":"81812"}
Jeszcze przed pojawieniem się radnych udało nam się porozmawiać z osobami pracującymi na targowisku. Wśród handlarzy nie brakowało obaw. Pojawiały się między innymi pogłoski o możliwych zmianach, które w przyszłości mogłyby wpłynąć na funkcjonowanie targowiska.
To właśnie te emocje próbowały tonować radne KO.
– Przedstawiciele PiSu sieją niepokój wśród mieszkańców, zupełnie nieuzasadniony z tego względu, że my nawet projektując Trasę Staromostową i zmieniając jej formę mówiliśmy wyraźnie o ty, że zależy nam na tym żeby targowisko ucierpiało w jak najmniejszym stopniu. Więc zupełnie nie przemyślanym byłoby gdybyśmy mieli teraz w Planie Ogólnym uwzględniać likwidacje targowiska. To jest nie prawdą
– mówiła radna Dominika Walichniewicz.
Radna podkreślała również, że miasto nie planuje likwidacji żadnego targowiska w Toruniu.
– Naszym celem nie jest i nie będzie likwidacja żadnego targowiska dopóki jesteśmy tutaj przedstawicielami władzy samorządowej. Takich planów nie ma i nie będzie – dodała.
O znaczeniu targowiska mówiła również radna Aneta Wierzbowska.
– To miejsce to już jest tradycja od lat. Odkąd pamiętam był tu rynek, jeszcze kiedyś na Nowickiego się jeździło, więc to nie jest w niczyim interesie, ani mieszkańców ani osób tu pracujących. Nam bardzo zależy żeby to miejsce było i żeby mieszkańcy robili tutaj zakupy
– podkreślała.
Radne kupiły na targowisku warzywa, które później, wraz z pozostałymi radnymi KO, chciały symbolicznie wręczyć radnym PiS przed sesją.
Podczas konferencji prasowej przed rozpoczęciem obrad radni Koalicji Obywatelskiej jeszcze mocniej odpowiedzieli na zarzuty opozycji.
– W przestrzeni medialnej publicznie pojawiły się nieprawdziwe informacje rozpowszechniane przez radnych Prawa i Sprawiedliwości. Uważamy, że funkcjonowanie w ten sposób i kierowanie takich fake newsów jest wysoce naganne, szkodliwe i niekorzystne dla funkcjonowania publicznego w naszym mieście
– mówił radny KO Bartłomiej Jóźwiak.
Jeszcze ostrzej wypowiedział się przewodniczący Rady Miasta Łukasz Walkusz.
– Naszym kolegom i koleżankom z Prawa i Sprawiedliwości będziemy chcieli wręczyć zakupione warzywa. Z jednej strony po to, żeby pokazać, że targowisko nie jest zagrożone wbrew ich narracji i z drugiej strony chcemy ich wzmocnić trochę pod kątem witamin, bo mam wrażenie że trochę być może tych witamin im brakuje i to powoduje być może problemy z postrzeganiem pewnej rzeczywistości – powiedział.
Radni PiS przekonywali jednak, że ich obawy wynikają bezpośrednio z zapisów Planu Ogólnego.
– Pojawił się przedwczoraj wpis na profilu naszego klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości i tam zadaliśmy pytanie retoryczne, czy Koalicja Obywatelska chce zlikwidować targowisko. Oczywiście w bardzo szczegółowym opisie wyjaśnialiśmy, z czego wynikają nasze podejrzenia
– mówił radny Adrian Mól.
Dalej radny Michał Jakubaszek pokazywał fragmenty dokumentów planistycznych, które budzą ich niepokój.
– Jesteśmy na stronie internetowej miejskiej pracowni urbanistycznej. Powiększam ten teren i co mamy napisane? Teren zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej. Mamy teren usług, teren komunikacji, zieleni urządzonej, ogródków działkowych, teren infrastruktury technicznej. Przeznaczenie tego terenu w przyszłości, za kilka lat, po uchwaleniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, może być właśnie takie, jakie jest w tym planie ogólnym, czyli m.in. zabudowa mieszkaniowa wielorodzinna
– mówił radny Jakubaszek.
Zwracał też uwagę na możliwość pojawienia się zabudowy o wysokości nawet 55 metrów w północnej części analizowanego obszaru.
O komentarz w sprawie zapytaliśmy również przedstawicielka klubu Wspólny Toruń, Marcina Czyżniewskiego, który ocenił całą sytuację jako polityczny spór wokół bardzo wrażliwego społecznie tematu.
– Jestem przekonany, że żadnego zagrożenia dla istnienia targowiska nie ma, bo nie ma takiej woli, żeby to targowisko w jakiś sposób ograniczać czy likwidować. Mogę jedynie apelować do koleżanek i kolegów, żeby nie próbować tego bardzo wrażliwego społecznie tematu wykorzystywać do zupełnie niepotrzebnego konfliktu, w mojej opinii stricte politycznego
– mówił Marcin Czyżniewski.
Z kolei dyrektor Miejskiej Pracowni Urbanistycznej Anna Stasiak tłumaczyła, że Plan Ogólny ma charakter bardzo szeroki i nie oznacza automatycznej zmiany funkcji targowiska.
Jak podkreślała, większość miasta została objęta strefami wielofunkcyjnymi, które dopuszczają różne rodzaje zabudowy i usług.
– Plan Ogólny posługuje się głównie strefami wielofunkcyjnymi. I mamy takie podstawowe dwie strefy wielofunkcyjne z zabudową wielorodzinną i z zabudową mieszkaniową jednorodzinną. Większość miasta została włączona do strefy mieszkań wielofunkcyjnej z zabudową mieszkaniową wielorodzinną. Tak jest na Bydgoskim Przedmieściu, Jakubskim Przedmieściu. Tak wygląda całe Chełmińskie Przedmieście, tereny Rubinkowa. W strefie wielofunkcyjnej z zabudową wielorodzinną, jak sama nazwa wskazuje, wiele funkcji, występuje wiele funkcji, czyli usługi, zieleń, komunikacja i zabudowa mieszkaniowa wielorodzinna
– wyjaśniała Anna Stasiak.
Jak tłumaczy, tego typu plan ma ułatwić przyszłe działania planistyczne bez konieczności zmieniania Planu Ogólnego w przyszłości.
– Taka strefa daje nam na przyszłość większe możliwości dokonywania zmian planu, pozwoleń na budowę. [...] Czyli skoro mamy dziurę na terenie dawnego Uniwersamu, którą wszyscy mieszkańcy się interesują, nie mogą na nią patrzeć, chcą tę przestrzeń przekształcić w nowoczesne centrum miasta i chcemy tam podjąć działania, by w pewnych proporcjach wprowadzić funkcje mieszkaniowe, to właśnie Plan Ogólny, pokazując tę strefę wielofunkcyjną z mieszkaniówką wielorodzinną, nam to umożliwi. Skończymy plan miejscowy dla nowego centrum po Uniwersamie, nie mamy zamiaru zmieniać planu na tereny targowiska – mówi Anna Stasiak.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz