Polityka

Zamknij
Ważne

Mentzen: Toruń powinien stać się Smart City 3.0

WG 12:00, 29.08.2018 Aktualizacja: 23:51, 07.10.2025
Mentzen: Toruń powinien stać się Smart City 3.0 fot. WG

Ogrzewanie szkół i urzędów za pomocą koparek kryptowalut, demokracja płynna, aplikacje wskazujące wolne miejsca parkingowe oraz aktualne położenie autobusów i tramwajów - to niektóre z punktów programu Sławomira Mentzena, kandydata na prezydenta Torunia.

Na dzisiejszej konferencji Sławomir Mentzen, kandydat na prezydenta Torunia i wiceszef partii Wolność, zaprezentował kilka punktów swojego programu dla Torunia. Skupił się przede wszystkim na wprowadzeniu koncepcji Smart City 3.0. W jej myśl nowoczesna technologia ma służyć nie tylko angażowaniu mieszkańców w życie miasta i ułatwiać kontakt z władzami, ale także usprawnić jego funkcjonowanie.

- W mojej ocenie do dwóch największych problemów Torunia jest brak wizji tego, jak miasto ma wyglądać za 5, 10, 15 lat oraz to, że w Toruniu jest za mało dobrze płatnych miejsc pracy. Toruń nie jest miastem, w którym młodzi ludzie chcą mieszkać, zakładać rodziny i wychować dzieci. Wolą wyjeżdżać do większych miast - mówi Mentzen. - Przedstawię państwu koncepcję miasta Smart City trzeciej generacji, która według mnie rozwiązuje obydwa te problemy.

Mentzen wskazuje, że miasta, które wdrażają nowinki technologiczne, stają się modne. Młodzi ludzie chcą tam mieszkać i mieć dostęp do tych rozwiązań, które uprzyjemniają życie. Jako przykład przywołał portugalskie Porto i holenderski Amsterdam, które postawiły na koncepcję Smart City 3.0. Na czym to polega?

- Miasto nie staje się samo inwestorem w nowoczesne technologie, ale stwarza ekosystem ekologiczny, dzięki czemu przedsiębiorcy mogą sami rozwijać aplikacje, a następnie wdrażać je w mieście - mówi kandydat. - Miasto jest dostarczycielem otwartych danych publicznych, które są łatwe do odczytywania w czasie rzeczywistym. Można zbierać dane dotyczące miejsc parkingowych, poziomu zanieczyszczeń w śmietnikach i powietrzu. Można instalować czujniki na autobusach, które informują o ruchu w danej części miasta oraz o tym, ile osób wchodzi i wychodzi do danego pojazdu.

W oparciu o te dane przedsiębiorcy mogliby tworzyć aplikacje, które mogą posłużyć do np. optymalizacji tras przejazdu śmieciarek (żeby odbierały odpady tylko z zapełnionych śmietników), wskazania wolnych miejsc parkingowych lub miejsc, gdzie w danym czasie jest największe zanieczyszczenie powietrza. - Według badań 30 proc. zatorów w miastach jest powodowanych przez kierowców, którzy jeżdżą po mieście i szukają miejsca parkingowego - wskazuje wiceszef partii Wolność.

Mentzen chce, żeby Toruń stał się i był kojarzony jako miasto nowych technologii

- W momencie, kiedy byśmy wprowadzili nowoczesne rozwiązania, bylibyśmy w technologicznej prasie w całej Europie Zachodniej, a na pewno każdy w Polsce by to tym mówił, bo to byłaby nowość. Tego w Polsce jeszcze nikt nie ma i jak znam naszą klasę polityczną, przez najbliższe lata nikt mieć nie będzie. Bylibyśmy taką technologiczną perełką, gdzie każdy brałby nas za przykład. Nie bylibyśmy miastem, gdzie nic się nie dzieje, gdzie nie ma nic ciekawego, gdzie co najwyżej kręcony jest serial o lekarzach, tylko miastem, gdzie można zobaczyć, gdzie jest wolne miejsce parkingowe i od razu tam pojechać. Dzięki temu możemy dotrzeć do inwestorów, ludzi, którzy do tej pory nigdy o Toruniu nie usłyszeli. Mogą tu przyjechać, może im się tu spodobać, mogą tu przenieść swoją firmę lub założyć jej oddział.

Kandydat na prezydenta postuluje też otwarcie się miasta na kryptowaluty. Wskazuje, że jest to świeży i dynamiczny rynek, na którym Toruń może skorzystać.

- Gdybyśmy ogłosili, że w Toruniu za pomocą kryptowalut można płacić za usługi miejskie, miejskie podatki, kupić działkę inwestycyjną, koszt tego dla miasta wyniósłby zero złotych, bo nic nie kosztuje przyjęcie płatności w kryptowalucie za pośrednictwem pośrednika pieniężnego i od razu ze zmianą na złotówki - mówi Mentzen. - A mielibyśmy darmową reklamę we wszystkich technologicznych mediach nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Można pójść krok dalej. Powstają firmy, które oferują ogrzewanie budynków za pomocą koparek kryptowalut. Koparki kryptowalut to komputery, które kopią kryptowaluty i generują ciepło. Są firmy, które już w ten sposób ogrzewają mieszkania. Można by tak za niewielkie pieniądze ogrzewać urzędy lub szkoły.

Kolejnym pomysłem jest uruchomienie w Toruniu Big Easy Budget Game, czyli gry, którą jako pierwszy wprowadził u siebie Nowy Orlean. Za jej pomocą każdy mieszkaniec miasta może zarządzać miejskim budżetem. Przesuwając suwak z jednej pozycji do drugiej, czyli np. zwiększając wydatki na drogi, a zmniejszając na edukację, może zobaczyć, jakie przyniesie to konsekwencje dla miasta.

- Dzięki takiej aplikacji mieszkańcy dowiadują się, jak działa miasto, na co wydaje pieniądze i dlaczego musi wydawać tak, a nie inaczej - mówi kandydat. - Pełni to rolę edukacyjną. A włodarze miasta dowiadują się o tym, czego chcą mieszkańcy. Jeśli ten test wypełni kilka lub kilkanaście tysięcy osób, mamy świetną próbę badawczą, czego mieszkańcy oczekują od miasta.

Mentzen zaznacza, że torunianie mało wiedzą o tym, kto rządzi miastem i co się dzieje w mieście. Chciałby wyjść temu naprzeciw i wprowadzić w Toruniu tzw. demokrację płynną, którą można wykorzystywać przy podejmowaniu ważnych decyzji w mieście, np. gdzie wybudować drogę, linię tramwajową. Na czym to polega?

- Każdy mieszkaniec miasta ma jeden głos i może za daną decyzją albo może przekazać ten głos komukolwiek innemu w mieście i wtedy ta osoba ma dwa głosy - tłumaczy kandydat. - W ten sposób oddolnie obywatelsko tworzy się grupa osób mających prawdziwy autorytet wśród mieszkańców, którego musi cały czas pilnować, nie raz na pięć lat, bo ten głos można w każdej chwili wycofać, jak nam się nie spodoba decyzja osoby, której przekazaliśmy swój głos.

Zdaniem Mentzena dzięki temu torunianie będą bardziej interesować się sprawami miasta, a władze będą lepiej wiedzieć, czego mieszkańcy oczekują. - W tej chwili nie da się prawnie zobowiązać prezydenta i radę miasta do słuchania się mieszkańców, ale przekonany jestem, że jeśli rada miasta nie słuchałaby się woli mieszkańców, wyrażonej w ten sposób, to byłaby to ostatnia kadencja tej rady miasta.

(WG)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%