Zamknij

Dlaczego firmy zbyt późno zgłaszają się do doradcy restrukturyzacyjnego?

Artykuł sponsorowany 00:00, 09.02.2026
Dlaczego firmy zbyt późno zgłaszają się do doradcy restrukturyzacyjnego? materiały partnera

Wielu przedsiębiorców trafia do doradcy restrukturyzacyjnego dopiero wtedy, gdy sytuacja firmy jest już bardzo poważna. Zajęte konta, narastające egzekucje, utrata kluczowych kontrahentów czy brak środków na bieżące funkcjonowanie sprawiają, że pole manewru staje się minimalne. Tymczasem wczesna konsultacja mogłaby znacząco zwiększyć szanse na uratowanie biznesu. Skąd więc bierze się to opóźnienie i dlaczego firmy tak często zwlekają z sięgnięciem po profesjonalną pomoc?

Nadzieja, że problem „rozwiąże się sam”

Jednym z najczęstszych powodów odkładania decyzji o kontakcie z doradcą restrukturyzacyjnym jest wiara, że trudności mają charakter przejściowy. Przedsiębiorcy liczą na poprawę koniunktury, nowy kontrakt, sezonowy wzrost sprzedaży lub opóźnioną płatność od dużego klienta.

Takie myślenie jest naturalne, ale bywa bardzo niebezpieczne. W czasie oczekiwania długi rosną, koszty odsetek się zwiększają, a relacje z wierzycielami ulegają pogorszeniu. Gdy nadzieja okazuje się złudna, firma jest już w znacznie gorszym położeniu niż kilka miesięcy wcześniej.

Lęk przed stygmatyzacją i utratą reputacji

Dla wielu właścicieli firm kontakt z doradcą restrukturyzacyjnym oznacza symboliczne przyznanie się do porażki. Obawiają się, że informacja o problemach finansowych przedostanie się do pracowników, kontrahentów czy banków i zaszkodzi wizerunkowi przedsiębiorstwa.

W rzeczywistości jednak to brak działań i chaotyczne zarządzanie kryzysem najbardziej niszczą reputację. Restrukturyzacja prowadzona w odpowiednim momencie często pozostaje niezauważona dla otoczenia lub wręcz buduje wizerunek odpowiedzialnego przedsiębiorcy, który potrafi reagować na trudne sytuacje.

Brak wiedzy o możliwościach restrukturyzacji

Część przedsiębiorców po prostu nie wie, czym zajmuje się doradca restrukturyzacyjny i w jakim momencie warto się do niego zgłosić. Restrukturyzacja bywa mylona z upadłością, a doradca postrzegany jest jako osoba, która „zamyka firmy”, a nie pomaga je ratować.

Tymczasem rolą doradcy jest analiza sytuacji, wskazanie możliwych rozwiązań i pomoc w podjęciu decyzji – często jeszcze zanim konieczne stanie się formalne postępowanie. Brak tej wiedzy sprawia, że przedsiębiorcy zwlekają z kontaktem, tracąc cenny czas.

Emocjonalne przywiązanie do firmy

Dla wielu właścicieli firma to nie tylko źródło dochodu, ale efekt wieloletniej pracy, osobistej pasji i poświęceń. To emocjonalne zaangażowanie utrudnia obiektywną ocenę sytuacji. Przedsiębiorcy mają tendencję do bagatelizowania problemów, racjonalizowania strat i odkładania trudnych decyzji.

Doradca restrukturyzacyjny patrzy na firmę z zewnątrz, bez emocji, co pozwala mu szybciej dostrzec realne zagrożenia. Niestety, im później przedsiębiorca zdecyduje się na taką konfrontację, tym mniej opcji pozostaje do wyboru.

Skupienie na bieżącym „gaszeniu pożarów”

Firmy w kryzysie często funkcjonują w trybie ciągłego reagowania na problemy: spłata najpilniejszego zobowiązania, rozmowa z kolejnym wierzycielem, poszukiwanie krótkoterminowej pożyczki. W takim chaosie brakuje czasu i przestrzeni na strategiczne myślenie.

Kontakt z doradcą restrukturyzacyjnym wymaga zatrzymania się i spojrzenia na sytuację całościowo. Wielu przedsiębiorców odkłada to na później, uważając, że „teraz nie jest moment”. Paradoksalnie właśnie wtedy, gdy sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli, pomoc jest najbardziej potrzebna.

Obawa przed kosztami i formalnościami

Niektórzy przedsiębiorcy zwlekają z kontaktem z doradcą, obawiając się kosztów jego usług lub skomplikowanych procedur. W praktyce jednak wczesna konsultacja bywa znacznie tańsza niż próby samodzielnego ratowania firmy poprzez kolejne kredyty czy chaotyczne decyzje.

Co więcej, doradca często pomaga uniknąć kosztownych błędów, które w późniejszym etapie mogłyby znacząco pogorszyć sytuację przedsiębiorstwa.

Firmy zbyt późno zgłaszają się do doradcy restrukturyzacyjnego z powodu nadmiernej nadziei, lęku przed oceną, braku wiedzy, emocjonalnego przywiązania do biznesu oraz skupienia na bieżących problemach. Każdy miesiąc zwłoki zmniejsza szanse na skuteczną restrukturyzację i zawęża dostępne scenariusze działania. Wczesna rozmowa z doradcą nie zobowiązuje do radykalnych kroków, a może dać przedsiębiorcy to, czego najbardziej brakuje w kryzysie – jasny obraz sytuacji i realne opcje wyjścia z problemów.

(Artykuł sponsorowany)
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%