Jedna nieodpowiedzialna decyzja za drugą, każda gorsza. Policjanci nie kryją, że to przykład skrajnej nieodpowiedzialności, która mogła mieć dramatyczne skutki.
Nietypowy manewr na jednej z głównych ulic Torunia zwrócił uwagę policjantów. To, co znaleźli w środku auta, może zaskakiwać nawet doświadczonych funkcjonariuszy.
Sprawa, o której w ostatnich dniach mówiła cała Polska, ma ciąg dalszy. Po interwencji na moście im. Piłsudskiego głos zabrał radny Adrian Mól. Składa interpelację i stawia konkretne pytania.
Spór o MotoPark w Toruniu wchodzi w kolejną, bardzo emocjonalną fazę. Po petycji mieszkańców skarżących się na hałas i kontrpetycji broniącej toru, teraz uwagę przyciąga wpis społecznik Anny Lamers. To właśnie pod nim rozgorzała gorąca dyskusja.
Zmiany na toruńskiej starówce budzą emocje, ale miasto jasno stawia sprawę – chodzi o bezpieczeństwo i uporządkowanie ruchu. Od 14 kwietnia zacznie działać system słupków ograniczających wjazd na Rynek Staromiejski i część ulic w centrum.
Sprawa, która w weekend błyskawicznie obiegła internet i wywołała lawinę spekulacji, ma swój ciąg dalszy. Pojawiły się nowe, oficjalne ustalenia, które rzucają inne światło na całe zdarzenie.
Groźna sytuacja na przejściu dla pieszych w powiecie lipnowskim mogła zakończyć się tragedią. Kierowca hondy z impetem wjechał na „zebrę”, mimo że inny samochód zatrzymał się, by przepuścić dziecko.
To miała być rutynowa służba, ale jedna decyzja zmieniła wszystko. Policyjni „wywiadowcy” patrolujący ulice Torunia zatrzymali dostawczego fiata, którego kierowca zachowywał się co najmniej podejrzanie. W środku czekało na nich coś, czego nie spodziewali się nawet doświadczeni funkcjonariusze.
Kompleksową opinię wydało dwóch psychiatrów, psycholog i seksuolog. Z opinią zapoznał się już obrońca podejrzanego, a druga strona, czyli rodzina ofiary, została poinformowana o treści opinii, ale jeszcze nie zapoznała się z nią szczegółowo.
Interwencja strażników miejskich na Bulwarze Filadelfijskim w Toruniu zakończyła się zatrzymaniem trzech nastolatków. Chodzi o zniszczenia na tarasie widokowym nad Wisłą.
Lany Poniedziałek to jeden z tych dni w roku, kiedy woda leje się strumieniami, a granica między tradycją a „przesadą” potrafi się szybko rozmyć. I właśnie o tej granicy przypomina Straż Miejska w Toruniu — z lekkim uśmiechem, ale i całkiem poważnym ostrzeżeniem.