Lany Poniedziałek to jeden z tych dni w roku, kiedy woda leje się strumieniami, a granica między tradycją a „przesadą” potrafi się szybko rozmyć. I właśnie o tej granicy przypomina Straż Miejska w Toruniu — z lekkim uśmiechem, ale i całkiem poważnym ostrzeżeniem.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Bo o ile symboliczne pokropienie wodą to część wielkanocnej tradycji, o tyle zamienianie ulic w pole wodnej bitwy z przypadkowymi przechodniami może skończyć się mniej przyjemnie — na przykład mandatem.
Funkcjonariusze zapowiadają, że w świąteczny poniedziałek będą uważnie przyglądać się temu, co dzieje się w przestrzeni publicznej. Szczególnie tam, gdzie zabawa zaczyna wymykać się spod kontroli.
Warto pamiętać, że nadmierne i uciążliwe polewanie osób postronnych — zwłaszcza tych, które nie mają ochoty brać udziału w „tradycji” — może zostać potraktowane jako wykroczenie. A to oznacza jedno: mandat, i to nawet do 500 zł.
Krótko mówiąc — psikawką można, wiadrem już trochę mniej, a hydrant lepiej zostawić w spokoju.
Straż Miejska nie zamierza psuć nikomu zabawy, ale jasno podkreśla: wszystko ma swoje granice. Lany Poniedziałek ma być dniem radości, a nie powodem do konfliktów czy nieprzyjemnych sytuacji.
Dlatego zanim sięgniesz po kolejną porcję wody — upewnij się, że druga strona na pewno też się z tego śmieje. Bo święta świętami, ale mandat… już mniej.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz