Dzięki błyskawicznej reakcji toruńskich strażników miejskich starsza kobieta odzyskała swoją torebkę z dokumentami i gotówką. Wszystko rozegrało się w okolicach Szosy Chełmińskiej.
Szybka interwencja i szczęśliwe zakończenie – tak można podsumować sytuację, do której doszło w piątek 21 marca w Toruniu. Tuż po godzinie 11 na skrzyżowaniu ulic Szosa Chełmińska i Polna starsza kobieta podeszła do zmotoryzowanego patrolu Straży Miejskiej, wyraźnie zdenerwowana i roztrzęsiona.
Jak wyjaśniła funkcjonariuszom, przez roztargnienie zostawiła swoją torebkę na jednym z pobliskich przystanków autobusowych. W środku znajdowały się ważne dokumenty oraz – jak podkreśliła – znaczna suma pieniędzy. Kobieta obawiała się, że ktoś mógł już zabrać jej własność.
Strażnicy bez chwili zwłoki zabrali seniorkę do radiowozu i udali się na wskazany przystanek przy Szosie Chełmińskiej. Na miejscu okazało się, że torebka wciąż znajduje się na ławce, dokładnie tam, gdzie została pozostawiona.
Kobieta odetchnęła z ulgą – po sprawdzeniu zawartości potwierdziła, że nic nie zginęło.
To kolejny przykład, jak ważna jest obecność patroli miejskich w przestrzeni publicznej – oraz jak szybkość działania może zapobiec stresowi i potencjalnej stracie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz