Zamknij

W STRASZNYM wypadku zginęli Ewelina i Jan z OSP Czernikowo. Mija rok od tragedii

10.45, 02.12.2022 D.W. Aktualizacja: 10.53, 02.12.2022
Skomentuj
REKLAMA

W grudniu 2021 roku pod Toruniem wóz strażacki zderzył się z tirem. Zginęło dwoje strażaków, a trzech zostało rannych. W piątek (2 grudnia) mija rok od przerażającej tragedii.

Dołącz do nas na Facebooku!Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło po godzinie 5 na skrzyżowaniu ul. Słowackiego z drogą krajową numer 10 w Czernikowie pod Toruniem. Samochód OSP jadąc do pożaru sadzy, zderzył się z samochodem ciężarowym.

Dwoje strażaków Ochotniczej Straży Pożarnej zginęło na miejscu. Trzech druhów OSP zostało rannych i zabranych do szpitala.

- W wypadku zginęła kobieta i mężczyzna, druhowie OSP. Nasza koleżanka i kolega, jadąc ratować życie innym, stracili swoje życie

- mówił w ubiegłym roku mł. bryg. Arkadiusz Piętak, w tamtym czasie rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej PSP w Toruniu.

[FOTORELACJA]8375[/FOTORELACJA]

Strażaczka (Ewelina - przyp. red.), która zginęła, była też ratowniczką medyczną, która pracowała w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym im. Ludwika Rydygiera w Toruniu. Drugą z ofiar był 62-letni strażak OSP Jan, który pracował w Urzędzie Gminy jako konserwator.

Sprawą zajęła się prokuratura

Jak informowaliśmy w sierpniu bieżącego roku, śledztwo w sprawie tragedii pod Toruniem prowadzi i bada Prokuratura Rejonowa w Lipnie. Ta jeszcze na początku tego roku przekazała Polskiemu Radu PiK pierwsze ustalenia w tej sprawie. 

Mianowicie z zapisu monitoringu i relacji świadków wynika, że wjeżdżając na skrzyżowanie wóz bojowy nie miał włączonych sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Strażacy przejechali zaledwie 250 metrów, do ruchu włączali się z drogi podporządkowanej, wtedy zderzyli się z tirem. Co istotne, według zapisu tachografu kierowca tira mógł przekroczyć dozwoloną prędkość.

Prokuratura Rejonowa w Lipnie ostatecznie postawiła kierowcy tira zarzut z artykułu 177, par. 2 Kodeksu karnego.

- Zachował się niewłaściwie dojeżdżając do skrzyżowania z drogą podporządkowaną

- powiedziała dla Gazety Pomorskiej Alicja Cichosz, prokurator rejonowy w Lipnie.

Jak ustaliliśmy, sprawcy grozi od 6 miesięcy do nawet 8 lat pozbawienia wolności.

 

Zobacz także:

 

 

(D.W.)
 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (2)

mieeetek mieeetek

4 0

no tak, dziadek dostał medal to jak teraz inaczej. On zachował się właściwie wjeżdżając bez sygnałów itp? skoro jechał bez sygnałów to nie był pojazdem uprzywilejowanym i jest sprawcą wypadku. proste 15:40, 02.12.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Morfeusz Morfeusz

0 0

No cóż Szkoda ludzi lecz Jasiu nawalił Wjechał na główną drogę mało co się rozejrzał i tyle z tego wyszło. 14:57, 15.12.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

0%