Dożywocie grozi 18-letniemu Mikołajowi J., który przyznał się do odebrania życia Nadii. Mężczyzna będzie odpowiadał za zabójstwo nastolatki ze szczególnym okrucieństwem.
O zaginięciu mieszkanki Inowrocławia informowaliśmy już w środę (19 października) niedługo po oficjalnym komunikacie wydanym przez tamtejszą policję. Znaleziono ją martwą. Jej ciało leżało w zaroślach przy jednym z budynków na inowrocławskim osiedlu. Do sprawy zatrzymano 18-letniego mężczyznę.
- Wczoraj (20.10) kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Inowrocławiu doprowadzili do prokuratury 18-letniego mężczyznę. To on został zatrzymany dzień wcześniej w związku z zaginięciem i ujawnieniem zwłok 13-letniej mieszkanki miasta
- mówi asp. szt. Izabella Drobniecka, oficer prasowy KPP w Inowrocławiu.
- Działania i czynności policyjne oraz prokuratorskie doprowadziły do zgromadzenia dowodów, co w rezultacie doprowadziło do zarzutu - dodaje rzeczniczka mundurowych.
Najprawdopodobniej tak. Takie informacje podaje zresztą tamtejsza prokuratura.
- Podejrzany przyznał się do zarzucanego czynu i złożył wyjaśnienia. Na tym etapie śledztwa nie ujawniamy szczegółów zeznania, w tym motywów działania sprawcy
- powiedział PAP prokurator rejonowy Robert Szelągowski.
Jak informuje Polska Agencja Prasowa, przyczyną zgonu dziewczynki było wykrwawienie na skutek odniesionych ran. Jak informowaliśmy wcześniej, na ciele dziewczynki policjanci mieli znaleźć ślady po kilkunastu ciosach nożem.
Prokurator postawił już 18-latkowi zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Za takie przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż lat 12, a nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności. Na ten moment wobec Mikołaja J. zastosowano trzy miesiące aresztu.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz