Sprawa brutalnego ataku na kobiety na Bydgoskim Przedmieściu w Toruniu ma dalszy ciąg. Mężczyzna, którego zatrzymano po ucieczce na zaplecze Teatru im. Wilama Horzycy, usłyszał już zarzuty i trafił do aresztu. Prokuratura ujawnia, że lista zarzutów wobec Daniela D. jest znacznie dłuższa i obejmuje nie tylko pobicie kobiety, ale też groźby, kradzież oraz znieważenie policjantów.
O sprawie pisaliśmy już wcześniej. W mediach społecznościowych pojawiła się relacja mieszkanki Torunia, według której agresywny mężczyzna miał zaczepiać kobiety przy ul. Słowackiego na Bydgoskim Przedmieściu, wyzywać je, opluć, a następnie uderzyć jedną z nich pięścią w twarz.
Poszkodowana miała rozcięte wargi, ukruszony ząb oraz podejrzenie wstrząśnienia mózgu. Wpis błyskawicznie rozszedł się po internecie i wywołał ogromne poruszenie wśród mieszkańców Torunia.
::news{"type":"see-also","item":"80897"}
Jak informowaliśmy kilka dni temu, kluczową rolę w zatrzymaniu mężczyzny odegrali pracownicy techniczni Teatru im. Wilama Horzycy.
Podczas ucieczki przed policją Daniel D. miał wskoczyć przez okno techniczne na zaplecze sceny. Tam został obezwładniony przez pracowników teatru, którzy przytrzymywali go do czasu przyjazdu funkcjonariuszy.
– Nasi koledzy przytrzymywali na scenie wyrywającego się mężczyznę. Wezwana została policja, która aresztowała mężczyznę
– relacjonowała wcześniej Radiu Gra rzeczniczka teatru Marta Wudarska.
::news{"type":"see-also","item":"80948"}
We wtorek, 12 maja, nowe informacje przekazała Prokuratura Okręgowa w Toruniu. Jak poinformowała rzeczniczka prokuratury prok. Izabela Oliver, wobec Daniela D. zastosowano tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy.
Śledczy ustalili, że zatrzymany nie tylko miał zaatakować kobietę na Bydgoskim Przedmieściu, ale także dzień wcześniej dopuścić się kradzieży w sklepie Biedronka oraz kierować groźby wobec innych osób.
– W oparciu o zebrany w sprawie materiał dowodowy prokurator przedstawił Danielowi D. cztery zarzuty, w tym dwa w warunkach powrotu do przestępstwa
– przekazuje prok. Izabela Oliver.
Jak wynika z informacji prokuratury, podejrzany podczas przesłuchania nie odniósł się do stawianych mu zarzutów. Nie składał wyjaśnień i odmówił podpisania protokołów. Śledczy wskazywali również na obawę matactwa, możliwość ukrywania się mężczyzny oraz ryzyko popełnienia kolejnych przestępstw przeciwko zdrowiu i życiu.
– Sąd podzielił stanowisko prokuratora, uwzględnił wniosek i zastosował areszt – poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Toruniu.
Śledztwo w sprawie Daniela D. nadal trwa. Prokuratura i policja analizują zgromadzony materiał dowodowy oraz sprawdzają wszystkie okoliczności zdarzeń, do których miało dojść w ostatnich dniach na terenie Torunia.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz