Część rodziców dzieci z Przedszkola nr 6 w Toruniu mówi wprost o chaosie i wprowadzaniu w błąd. W tle decyzja o nieuruchomieniu oddziału mimo zgłoszeń. O co tak naprawdę chodzi w sprawie?
::addons{"type":"alert"}
Do redakcji zgłaszają się zaniepokojeni rodzice dzieci z Przedszkola Miejskiego nr 6 im. Wandy Chotomskiej w Toruniu. Ich zdaniem decyzja o nieuruchomieniu oddziału dla 3-latków zapadła nagle i w sposób, który pozostawił wiele pytań bez odpowiedzi.
Rodzice relacjonują, że w trakcie rekrutacji do przedszkola miało zgłosić się kilkanaście, a według części z nich nawet ponad 20 dzieci. Mimo to oddział ma nie zostać uruchomiony. Największe emocje miał budzić sposób, w jaki przekazano tę decyzję.
– Dostaliśmy informację, że dzieci się nie dostały, bo nie ma miejsc. To nieprawda – jedna z sal stoi pusta
– mówią rodzice.
Jak podkreślają, wielu z nich dowiedziało się o sytuacji dopiero po zakończeniu procesu rekrutacyjnego: – Rodzice nie zostali poinformowani, że oddział w ogóle nie powstanie. Dowiedzieliśmy się o tym po fakcie – dodają.
W ich ocenie doszło do wprowadzenia w błąd: – Z jednej strony słyszymy, że w Toruniu brakuje miejsc w przedszkolach, a z drugiej nie uruchamia się oddziału, mimo że są chętne dzieci.
Temat szybko trafił na poziom samorządowy. Wniosek w tej sprawie do prezydenta skierowała Edyta Macieja-Morzuch. Radna z ramienia KO wskazuje, że sytuacja budzi poważne wątpliwości – zarówno organizacyjne, jak i komunikacyjne.
– Dzieci po zaaplikowaniu do placówki ‘zniknęły’, zostały przerzucone do innych przedszkoli
– czytamy we wniosku.
Zwraca też uwagę na moment podjęcia decyzji: – Decyzja o nieutworzeniu oddziału została podjęta w trakcie rekrutacji, jeszcze przed jej zakończeniem. Jej zdaniem takie działanie mogło zaburzyć cały proces i wpłynąć na decyzje rodziców.
Radna podkreśla, że mniejsza liczba dzieci w oddziale nie powinna być traktowana jako problem: – Mniejsze grupy to wyższa jakość opieki, większe bezpieczeństwo i realna możliwość indywidualnego podejścia do dziecka – argumentuje.
Wskazuje też, że w kontekście planowanych zmian w systemie edukacji, które zmierzają do ograniczenia liczebności grup, takie rozwiązania mogą być naturalnym kierunkiem rozwoju: – Decyzje o nieuruchamianiu oddziałów przy istniejącym zainteresowaniu mogą zaburzyć równowagę w całym systemie przedszkolnym.
Przedszkole nr 6 to placówka z wieloletnią tradycją i dobrą opinią wśród mieszkańców. Położone przy Szosie Chełmińskiej, od lat przyciąga rodziców nie tylko lokalizacją, ale też jakością opieki. Jak podkreśla radna, brak naboru do grupy 3-latków może mieć szersze konsekwencje: – To nie tylko decyzja o jednym oddziale – to decyzja, która może zaważyć na przyszłości całej placówki.
Rodzice zapowiadają dalsze działania. Jak ustaliliśmy, w środę, 29 kwietnia, planują złożyć petycję do Urzędu Miasta Torunia. Liczą na ponowną analizę decyzji i uruchomienie oddziału w nowym roku szkolnym.
Zwróciliśmy się do urzędu miasta z prośbą o komentarz. Tekst zostanie zaktualizowany po otrzymaniu odpowiedzi z magistratu.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz