Spalony samochód stojący przy dworcu Toruń Miasto budzi coraz większe emocje wśród mieszkańców. Wrak pojazdu, który pojawił się tam jeszcze w lutym ubiegłego roku, do dziś nie został usunięty. Sprawą zajmowała się policja, a zarządca terenu – PKP – tłumaczy, dlaczego sytuacja wciąż nie została rozwiązana.
::addons{"type":"alert"}
O sprawie w ostatnich dniach ponownie napisały „Nowości”, wskazując, że mimo upływu czasu wrak nadal stoi w tym samym miejscu, a jego stan tylko się pogarsza. Samochód jest częściowo spalony, a w jego wnętrzu zalegają śmieci i butelki.
Jak ustaliły „Nowości”, toruńska policja zakończyła już czynności w sprawie wykroczenia polegającego na zaśmiecaniu miejsca dostępnego dla publiczności. Postępowanie nie zakończyło się jednak mandatem.
– Mundurowi ustalili, że właścicielem pojazdu jest obcokrajowiec, który nie przebywa pod żadnym adresem znanym funkcjonariuszom ]
– przekazała w rozmowie z dziennikiem podkom. Dominika Bocian, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.
::photoreport{"type":"see-button","item":"14873"}
Rzeczniczka podkreśliła jednak, że zakończenie policyjnego postępowania nie blokowało działań zarządcy terenu.
– Policjanci zostali powiadomieni przez toruńską straż miejską, że zarządca gruntu, na którym znajduje się pojazd, został już w ubiegłym roku poinformowany, że odholowanie wraku leży wyłącznie w jego kompetencji. Zniszczony pojazd znajduje się na terenie prywatnym poza drogą publiczną – zaznaczyła podkom. Bocian.
Do sprawy odniósł się także zarządca terenu. Jak informuje Radio GRA, PKP tłumaczy, że sytuacja nie jest tak jednoznaczna.
– Pojazd znajdujący się w pobliżu dworca Toruń Miasto początkowo nie był wrakiem i został pozostawiony w miejscu, które nie było objęte zakresem robót prowadzonych w ramach modernizacji dworca Toruń Miasto i jego otoczenia. Prawdopodobnie samochód uległ zniszczeniu w wyniku podpalenia
– mówi w rozmowie z Radiem GRA Michał Stilger, rzecznik prasowy PKP S.A.
Jak dodaje, w trakcie modernizacji dworca firma realizująca prace wielokrotnie zgłaszała sprawę odpowiednim służbom.
– W czasie trwania przebudowy dworca spółka PKP nie miała formalnych możliwości wyegzekwowania usunięcia wraku. Ma on właściciela, który został zidentyfikowany przez Policję, co ograniczało możliwości interweniowania. Spółka PKP analizuje różne możliwości usunięcia pojazdu. Liczymy, że uda nam się znaleźć rozwiązanie pozwalające uprzątnąć ten teren z wraku samochodu – wyjaśnia Stilger.
Wrak stojący przy odnowionym dworcu stał się także tematem internetowych komentarzy i drwin. Mieszkańcy liczą jednak, że sprawa w końcu zostanie rozwiązana i spalony samochód zniknie sprzed jednego z ważniejszych punktów komunikacyjnych w mieście.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz