::addons{"type":"only-with-us","color":"white"}
W poniedziałek, 26 stycznia, warunki pogodowe w Toruniu były ekstremalnie trudne. Oblodzone chodniki, śliskie jezdnie i gołoledź, która zaskoczyła nie tylko pieszych, ale i służby.
::news{"type":"see-also","item":"76544"}
Poruszanie się po mieście stało się wyzwaniem, a skutki tej pogody okazały się dramatyczne, co było można odczuć zwłaszcza na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu.
Z pytaniem o to, jak wyglądał ten dzień na SOR-ze, zwróciliśmy się do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego. Odpowiedź jest porażająca.
– Podczas wczorajszego dyżuru w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym przyjęto ponad 200 pacjentów, z których ponad 100 to chorzy z urazami będącymi konsekwencją panujących warunków pogodowych.
– przekazał dr n. med. Janusz Mielcarek, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Ludwika Rydygiera w Toruniu.
Aby sprostać nagłemu napływowi chorych, konieczna była mobilizacja całego zespołu. Do obsługi SOR-u dołączyło sześciu dodatkowych pracowników. W trybie pilnym ściągnięto także ortopedów z oddziału, łącznie pracowało ich tego dnia aż czterech.
– Tak duża liczba chorych to także wytężona praca radiologów i techników radiologii, którzy wykonywali badania RTG – zaznaczył rzecznik.
Większość osób trafiających tego dnia na SOR to pacjenci z urazami kończyn. Jak przekazał nam rzecznik placówki najczęściej były to zwichnięcia, stłuczenia czy złamania.
– Na szczęście większość z nich po zaopatrzeniu mogła wrócić do domu – dodaje dr Mielcarek.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz