Zamknij

SOR w Toruniu przeżył oblężenie! Gołoledź wysłała tłumy do szpitala

Weronika Polichnowska Weronika Polichnowska 18:00, 27.01.2026 Aktualizacja: 14:13, 27.01.2026
Skomentuj SOR w Toruniu przeżył oblężenie! Gołoledź wysłała tłumy do szpitala Zdjęcie ilustracyjne. Depositphotos

Śliskie chodniki i oblodzone drogi szybko zebrały swoje żniwo. W poniedziałek  Szpitalny Oddział Ratunkowy w Szpitalu Wojewódzkim musiał działać w trybie pełnej mobilizacji, a z każdą chwilą przybywało kolejnych pacjentów.

::addons{"type":"only-with-us","color":"white"}

Gołoledź sparaliżowała miasto

W poniedziałek, 26 stycznia, warunki pogodowe w Toruniu były ekstremalnie trudne. Oblodzone chodniki, śliskie jezdnie i gołoledź, która zaskoczyła nie tylko pieszych, ale i służby.

::news{"type":"see-also","item":"76544"}

Poruszanie się po mieście stało się wyzwaniem, a skutki tej pogody okazały się dramatyczne, co było można odczuć zwłaszcza na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu. 

Liczby mówią same za siebie

Z pytaniem o to, jak wyglądał ten dzień na SOR-ze, zwróciliśmy się do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego. Odpowiedź jest porażająca.

– Podczas wczorajszego dyżuru w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym przyjęto ponad 200 pacjentów, z których ponad 100 to chorzy z urazami będącymi konsekwencją panujących warunków pogodowych. 

– przekazał dr n. med. Janusz Mielcarek, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Ludwika Rydygiera w Toruniu. 

Walka o sprawność i... o wydolność zespołu

Aby sprostać nagłemu napływowi chorych, konieczna była mobilizacja całego zespołu. Do obsługi SOR-u dołączyło sześciu dodatkowych pracowników. W trybie pilnym ściągnięto także ortopedów z oddziału, łącznie pracowało ich tego dnia aż czterech.

– Tak duża liczba chorych to także wytężona praca radiologów i techników radiologii, którzy wykonywali badania RTG – zaznaczył rzecznik.

Złamania, zwichnięcia, stłuczenia

Większość osób trafiających tego dnia na SOR to pacjenci z urazami kończyn. Jak przekazał nam rzecznik placówki najczęściej były to zwichnięcia, stłuczenia czy złamania. 

– Na szczęście większość z nich po zaopatrzeniu mogła wrócić do domu dodaje dr Mielcarek.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%