Dokładnie 81 lat temu Toruń przeżył jedną z największych tragedii w swojej historii. W piątek, 24 stycznia 1945 roku, w toruńskim Podgórzu doszło do eksplozji wagonów kolejowych wypełnionych materiałami wybuchowymi. Skutki wybuchu były katastrofalne – zginęli ludzie, a znaczna część lewobrzeżnej części miasta została zniszczona. Mieszkańcy i przedstawiciele władz oddali hołd ofiarom tamtych wydarzeń.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Do eksplozji doszło około godziny 14:00 na bocznicy kolejowej w Podgórzu. Na torach stał niemiecki skład z wagonami wypełnionymi trotylem. Wybuch był tak silny, że w jednej chwili zmiótł z powierzchni ziemi całe kwartały zabudowy.
– Są różne wersje jak do tego doszło, ale nastąpił wybuch, który zniszczył budynek istniejącego tam Browaru Pomorskiego, w którym ukrywali się mieszkańcy Torunia i ranni żołnierze niemieccy. Zginęło 31 osób, w tym czteromiesięczne dziecko
– mówił podczas uroczystości pod pomnikiem Piotr Olecki z Muzeum Historyczno-Wojskowego w Toruniu.
::photoreport{"type":"see-button","item":"14600"}
Do dziś nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o przyczynę tragedii. Historycy wskazują kilka możliwych scenariuszy – od celowego zniszczenia składu przez wycofujące się wojska niemieckie po przypadkowe trafienie wagonów pociskiem artyleryjskim.
Podczas rocznicowych obchodów głos zabrał także prezydent Torunia Paweł Gulewski, który podkreślił, że przez lata wydarzenie to pozostawało na marginesie miejskiej pamięci.
– Jeśli patrzymy na kalendarz wydarzeń, które wstrząsnęły historią naszego miasta, to to wydarzenie było zawsze na uboczu tych, które upamiętnialiśmy, ale liczba ofiar i skala tego wybuchu była przepotężna. Ten wybuch był odnotowany w całym mieście
– powiedział prezydent Torunia.
Eksplozja zniszczyła około 20 procent zabudowy lewobrzeżnego Torunia. Poważnie ucierpiały m.in. Browar Pomorski, kino, hotel z restauracją oraz liczne kamienice przy ulicach Poznańskiej, Młyńskiej i Pokątnej. Kościół Świętych Apostołów Piotra i Pawła stracił niemal połowę swojej konstrukcji, a zabudowania klasztorne zostały zniszczone w ponad 60 procentach. Siła wybuchu była tak duża, że fala uderzeniowa dotarła również na prawy brzeg Wisły, uszkadzając witraże w katedrze św. Janów.
W wyniku eksplozji śmierć poniosło co najmniej 31 osób – głównie mieszkańców Podgórza i kolejarzy. Dzisiejsze obchody były nie tylko hołdem dla ofiar, ale także przypomnieniem jednej z najbardziej dramatycznych kart w historii miasta.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz