::addons{"type":"only-with-us", "color":"white"}
Po zapowiedziach przyszła rzeczywistość. Po opadach marznącego deszczu Toruń dosłownie skuł się lodem. Ulice i chodniki w wielu częściach miasta zamieniły się w śliskie tafle, po których poruszanie się, zwłaszcza pieszo, jest skrajnie utrudnione. Alerty o gołoledzi nie były przesadzone.
[ZT]76069[/ZT]
Jak informuje Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania w Toruniu, działania prewencyjne rozpoczęły się jeszcze we wtorek wieczorem, 13 stycznia, już od godziny 20:00.
Prace prowadzono głównie w nocy. W akcji uczestniczyło łącznie 52 pracowników MPO, a w pierwszej kolejności zabezpieczano teren Zespołu Staromiejskiego oraz chodniki komunalne. Od godziny 2:00 w nocy rozpoczęto również prace na przystankach komunikacji miejskiej. Równolegle na ulice wyjechało 10 pługosolarek, które działały na głównych ciągach komunikacyjnych, trasach autobusowych, wiaduktach, mostach, wlotach i wylotach z miasta oraz w miejscach szczególnie niebezpiecznych, a następnie na drogach osiedlowych.
Pojazdy biorące udział w akcji przejechały łącznie około 400 kilometrów, a na jezdnie wysypano 80 ton soli i 60 ton piasku. MPO podkreśla, że dzięki nocnym działaniom opady nie spowodowały oblodzenia nawierzchni, a prace są nadal kontynuowane – rano ponownie prowadzono je na Starówce, a obecnie trwają na drogach osiedlowych.
Z tym obrazem mocno kontrastują jednak relacje mieszkańców. Chwilę wcześniej opublikowaliśmy rolkę pokazującą, jak trudno dziś poruszać się po mieście, szczególnie pieszo.
Na komentarze internautów do zaistniałej sytuacji nie trzeba było długo czekać.
– Gdzie solarki? Tak ma być dziś i jutro, po odszkodowania do kogo, bo to jest zaniedbanie. Oni sprzęt po sprzedawali, piachu, soli nie mają a tym którzy są nadgodzin nie płacą.
– pisze jedna z osób.
– A gdzie ci co powinni posypywać chodniki?– pyta kolejna.
– Dlaczego nie sypią piaskiem, masakra – czytamy w następnym komentarzu.
– Mickiewicza nie da się iść – relacjonuje inna mieszkanka.
– I cyk na sorze na Bielanach będą bić rekordy w czasie przyjęć – dodaje kolejna osoba.
Choć miasto zapewnia, że akcja zimowa prowadzona jest nieprzerwanie we współpracy z Miejskim Zarządem Dróg, Miejskim Zakładem Komunikacji, Toruńskim Centrum Zarządzania Kryzysowego i Strażą Miejską, to doświadczenia mieszkańców pokazują inny obraz. W wielu miejscach cienka warstwa lodu sprawia, że każdy krok wiąże się z ryzykiem.
0 0
Rubinkowo przejścia dla pieszych na lubickiej i drogach wewnątrz osiedla dramat nie ma nikogo tej zimy to samo dotyczy dróg i chodników należących do zgm na rubinkowie w ciągu roku syf brak sprzątania w zimę brak odśnieżania i sypania za co my płacimy te podatki skoro jest coraz gorzej.