O organizację kolejnej edycji roweru miejskiego w Toruń rywalizują aż trzy firmy. To pokazuje, że system ma nie tylko duże znaczenie komunikacyjne, ale też realną wartość rynkową. W ubiegłym roku użytkownicy Toruńskiego Roweru Miejskiego przejechali łącznie ponad 308 tysięcy kilometrów – dystans odpowiadający niemal ośmiokrotnemu okrążeniu Ziemi.
Najniższą ofertę w przetargu złożyła firma Nextbike, opiewa ona na 2 694 677 zł. Najdroższą propozycję, wycenioną na 3 983 260 zł, przedstawiła Rekola Bikesharing. Budżet zaplanowany przez miasto na realizację zadania wynosi 3,9 mln zł, co oznacza, że najtańsza oferta mieści się w założeniach finansowych. Obecnie wszystkie propozycje są analizowane pod kątem formalno-prawnym.
Przetarg ogłoszono w drugiej połowie listopada 2025 roku. Tym razem miasto zdecydowało się na wybór operatora na dłuższy okres – podstawowa umowa ma obowiązywać przez 36 miesięcy, z możliwością skorzystania z tzw. opcji i wydłużenia współpracy o kolejne trzy lata.
– Jesteśmy bogatsi o doświadczenia z ostatniego systemu roweru miejskiego. Między innymi w zakresie lokalizacji stacji, obłożenia w danym miejscu. Mamy także zweryfikowaną liczbę rowerów, która wystarczy do tego, aby zapewnić obsługę i zapotrzebowanie na toruński rower miejski
– mówi Ireneusz Makowski, dyrektor Miejski Zarząd Dróg w Toruniu.
Nowa edycja Toruńskiego Roweru Miejskiego ma obejmować 250 rowerów i 60 stacji. Wśród nich znajdzie się również 20 rowerów elektrycznych oraz 5 rowerów cargo. Co istotne, wszyscy oferenci zadeklarowali dostarczenie wyłącznie nowych jednośladów.
Przypomnijmy, że 1 maja 2025 roku wystartowała poprzednia edycja Toruńskiego Roweru Miejskiego. Do dyspozycji mieszkańców i turystów było wtedy 385 rowerów i 70 stacji, a operatorem systemu było konsorcjum ROOVEE oraz Orange Polska.
W sezonie 2025 w systemie zarejestrowało się 8 572 użytkowników, którzy wykonali łącznie 87 349 przejazdów. Łączny dystans przejazdów wyniósł dokładnie 308 651,86 km. Najdłuższe pojedyncze trasy miały 119,53 km, 90,03 km i 71,72 km. Łączny czas wypożyczeń przekroczył 33 tysiące godzin, a rekordowe wypożyczenie trwało niemal 12 godzin.
Z danych operatora wynika, że największym zainteresowaniem system cieszył się latem. Rekordowy był sierpień, w którym odnotowano 17 157 wypożyczeń. W czerwcu było ich 16 819, w lipcu 16 164, a we wrześniu 13 029. Zdecydowana większość przejazdów, ponad 78 tysięcy, trwała do jednej godziny, a średni czas pojedynczego kursu wynosił około 16 minut.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz