Zamknij
Ważne

Syzyf, Prometeusz, Dawid... Tak widzi siebie Radio Maryja. Kto według nich jest Goliatem?

red. 14:00, 12.01.2026 Aktualizacja: 09:25, 09.01.2026
Skomentuj Fot: Weronika Polichnowska Fot: Weronika Polichnowska

Radio Maryja stawia się w roli Syzyfa, Prometeusza i… Dawida. Wszystko w związku z konfliktem z Ministerstwem Kultury. Przesada czy manifest?

W jednym z ostatnich tekstów na stronie Radia Maryja rozgłośnia odcina się od zarzutów Ministerstwa Kultury, które domaga się zwrotu środków i rozwiązania umowy dotyczącej Muzeum „Pamięć i Tożsamość” w Toruniu. Głos zabrał m.in. mec. Karol Prawda, adwokat Fundacji Lux Veritatis, który przestrzega, że decyzja ministerstwa może doprowadzić do likwidacji placówki. Ale to dopiero początek...

[ZT]73751[/ZT]

Rozgłośnia przywołuje mitologiczne postaci Syzyfa i Prometeusza, by… porównać się do nich. Radio Maryja ma być tym, kto „niesie ludziom ogień prawdy” i za to jest prześladowane.

Syzyf cierpi za mówienie ludziom prawdy, a Prometeusz – za czynienie dla nich dobra. Radio Maryja uosabia obie te postawy. Jacy „bogowie” skazują je na syzyfowe prace i rzucają sępom na pożarcie? Kto sprawuje „rząd dusz” nad Polakami i pilnie strzeże dostępu do informacji?

– czytamy.

„Nie imperium, tylko maleńka wyspa”

W dalszej części tekstu redakcja rozgłośni atakuje narrację, jakoby środowisko związane z o. Rydzykiem tworzyło medialne „imperium”. W kontrze przywołuje listę największych koncernów medialnych w Polsce – od Agory i Bauer Media, przez Polsat Plus i Ringier Axel Springer, aż po Wirtualną Polskę i TVN Warner Bros. Discovery. Na ich tle Radio Maryja i Telewizja Trwam mają być zaledwie „wyspą” utrzymywaną dzięki darowiznom słuchaczy.

Ofiara z wyboru?

Radio Maryja przedstawia siebie jako samotnego bojownika o polskość, wiarę i „kulturę większą od tamtych potęg”. Według nich, cała sprawa z muzeum to nie tylko spór prawny, ale element „długotrwałej kampanii wymierzonej nie tylko w o. Rydzyka, ale też w Polskę”.

Puenta jest jasna – Radio Maryja nie jest problemem, tylko ofiarą. Jego rola to „ewangelizacja mediów”, a krytyka i działania ministerstwa są tylko pretekstem do uderzenia w głos Kościoła i polskiej tożsamości.

Trudno nie zauważyć świadomej próby zbudowania wizerunku męczennika, jednak czy porównania do mitologicznych postaci i walki Dawida z Goliatem to w tym wypadku trafna metafora? 

(red.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%