W jednym z ostatnich tekstów na stronie Radia Maryja rozgłośnia odcina się od zarzutów Ministerstwa Kultury, które domaga się zwrotu środków i rozwiązania umowy dotyczącej Muzeum „Pamięć i Tożsamość” w Toruniu. Głos zabrał m.in. mec. Karol Prawda, adwokat Fundacji Lux Veritatis, który przestrzega, że decyzja ministerstwa może doprowadzić do likwidacji placówki. Ale to dopiero początek...
[ZT]73751[/ZT]
Rozgłośnia przywołuje mitologiczne postaci Syzyfa i Prometeusza, by… porównać się do nich. Radio Maryja ma być tym, kto „niesie ludziom ogień prawdy” i za to jest prześladowane.
Syzyf cierpi za mówienie ludziom prawdy, a Prometeusz – za czynienie dla nich dobra. Radio Maryja uosabia obie te postawy. Jacy „bogowie” skazują je na syzyfowe prace i rzucają sępom na pożarcie? Kto sprawuje „rząd dusz” nad Polakami i pilnie strzeże dostępu do informacji?
– czytamy.
W dalszej części tekstu redakcja rozgłośni atakuje narrację, jakoby środowisko związane z o. Rydzykiem tworzyło medialne „imperium”. W kontrze przywołuje listę największych koncernów medialnych w Polsce – od Agory i Bauer Media, przez Polsat Plus i Ringier Axel Springer, aż po Wirtualną Polskę i TVN Warner Bros. Discovery. Na ich tle Radio Maryja i Telewizja Trwam mają być zaledwie „wyspą” utrzymywaną dzięki darowiznom słuchaczy.
Radio Maryja przedstawia siebie jako samotnego bojownika o polskość, wiarę i „kulturę większą od tamtych potęg”. Według nich, cała sprawa z muzeum to nie tylko spór prawny, ale element „długotrwałej kampanii wymierzonej nie tylko w o. Rydzyka, ale też w Polskę”.
Puenta jest jasna – Radio Maryja nie jest problemem, tylko ofiarą. Jego rola to „ewangelizacja mediów”, a krytyka i działania ministerstwa są tylko pretekstem do uderzenia w głos Kościoła i polskiej tożsamości.
Trudno nie zauważyć świadomej próby zbudowania wizerunku męczennika, jednak czy porównania do mitologicznych postaci i walki Dawida z Goliatem to w tym wypadku trafna metafora?
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz