REKLAMA

Czy JAR będzie toruńskim osiedlem marzeń?

08:03, 28.05.2016 | Wojciech Giedrys
REKLAMA
Skomentuj
JAR to obecnie najdynamiczniej rozwiająca się część Torunia, fot. Tomasz Berent

Otoczone lasem, z niską zabudową, linią tramwajową i nowym układem dróg z chodnikami i ścieżkami - tak ma się prezentować nowe osiedle.

JAR, czyli teren po dawnej Jednostce Armii Radzieckiej, to jedno z najbardziej obecnie pożądanych miejsc w naszym mieście. Ale to zainteresowanie z roku na rok będzie coraz większe. Nie ma jednak, czemu się dziwić.

To osiedle w północnej części miasta - które okalają Ugory, Polna, Grudziądzka i granica z gminą Lubicz - ma cechy idealnej dzielnicy. Teraz oczywiście jest w początkowej fazie rozwoju, ale dzięki planowi zagospodarowania przestrzennego uchwalonego jeszcze w ubiegłej dekadzie, kierunek, w jakim zmierza, jest jasno określony.

Wokół JAR-u robi się coraz głośniej. Świadczy o tym m.in. zainteresowanie toruńskich radnych. Na ostatniej sesji klub PO złożył wniosek do prezydenta Torunia o uzupełnienie planu konsultacji społecznych o dodatkowy temat - nadanie nazwy dla osiedla w północnym Toruniu. 

- Dynamiczny rozwój tej części miasta wywołuje konieczność nadania nazwy osiedlu, na którym mieszka coraz więcej osób - mówi Bartłomiej Jóźwiak, przewodniczący klubu PO. - Uważamy, że mieszkańcy Torunia powinni mieć możliwość wzięcia udziału w podejmowaniu takiej decyzji.

W przypadku JAR-u można już mówić o równomiernym rozwoju. Najpierw na ten teren wjechał ciężki sprzęt m.in. Toruńskich Wodociągów. Warto nadmienić, że na uzbrojenie tego potężnego obszaru - w różnego rodzaju sieci, a także w układ komunikacyjny - miasto zamierza wydać w latach 2010-2017 łącznie ok. 45 mln zł. Ale to nie koniec.

Obszar JAR-u, który jest objęty planem zagospodarowania przestrzennego, to aż 417 ha. Większość terenu należy do miasta. W centralnej części wyrosną bloki i domy jednorodzinne. Ale praktycznie wszystko na tym osiedlu będzie na wyciągnięcie ręki. Przewidziano tam także szkoła, przedszkole (w tym roku ma powstać projekt placówki), boisko sportowe, a nawet kościół. Po wschodniej części zaś - równolegle do Grudziądzkiej - i wzdłuż nowej ulicy - Fortecznej - powstaną zakłady produkcyjne, usługowe oraz lekki przemysł, który nie będzie uciążliwy dla otoczenia. 

Zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego miejscy urbaniści przewidzieli ok. 50 ha pod budownictwo wielorodzinne i ok. 39 ha pod domy jednorodzinne. Zręby JAR-u już doskonale widać w południowej części obszaru m.in. przy ul. Watzenrodego. Na osiedle weszło już czterech deweloperów - Bud-Tech, Młodzieżowa Spółdzielnia Mieszkaniowa, Lem-Bud oraz Toruńskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego - którzy mają ambitne plany. Na tym osiedlu nie ma miejsca na liche projekty. A to wszystko dzięki zapisom planom zagospodarowania przestrzennego, który zezwala tylko na niską, dwupiętrową zabudowę wielorodzinną.

W tej chwili mieszkańcy JAR-u mogą robić zakupy w supermarkecie przy Ugorach. Sklep kolejnej sieci ma wyrosnąć wkrótce po drugiej ul. Watzenrodego. Oprócz tego mieszkańcy JAR-u coraz głośniej mówią o swoich potrzebach. Dzięki ich interwencji na osiedle wjeżdżają już miejskie autobusy.

Tereny usługowo-produkcyjne kupiły zaś firmy Krokus, Ebar i Neuca. Zwłaszcza plany ostatniej z tych firm są bardzo ambitne. Neuca bowiem na terenie JAR-u zamierza wybudować centrum logistyczno-dystrybucyjne, gdzie pracę znajdzie ok. 400 osób. Największa firma w Toruniu i krajowy lider dystrybucji leków kupiła od miasta działki przy Grudziądzkiej 205 i 207. Magazyn, który się tam znajdzie, powstanie nie wcześniej niż w 2018.
- Położenie w granicach miasta Torunia (przy wylocie na Łysomice) gwarantuje dobrą komunikację zarówno dla pracowników, jak i transportu towarów - podkreśla Beata Korzeniewska, rzecznik prasowy Neuca.

Tymczasem miasto wkrótce wystawi na sprzedaż kolejne grunty pod inwestycje na JAR-ze. Chodzi o tereny przy Fortecznej 6-8 i Grudziądzkiej 179-181. Pod młotek pójdzie osiem nieruchomości o powierzchni od 0,45 ha do 2,1 ha. Ceny wywoławcze wahają się od 489 tys. zł do 1,7 mln zł.

- Nieruchomości znajdują się w pasie wzdłuż Grudziądzkiej, przewidzianym pod funkcje o charakterze usługowym i produkcyjnym - tłumaczy Wiktor Krawiec, dyrektor wydziału gospodarki nieruchomościami magistratu. 

Miasto sprzedaje na JAR-ze także inne grunty m.in. pod budownictwo mieszkaniowe. Z oferowanych w 2015 r. 44,4 ha pozbyło się 13,6 ha.

Osiedle docelowo ma być dogodnie skomunikowane z istniejącym układem drogowym m.in. z planowaną trasą wschodnią. Na JAR ma też kursować linia tramwajowa, na którą miasto zamierza pozyskać unijną dotację. Będzie to jedna ze sztandarowych miejskich inwestycji realizowanych w ramach programowania europejskiego na lata 2014-2020. Linia będzie biec wzdłuż ul. Watzenrodego jako torowisko między obiema jezdniami. Zakończy się zaś pętlą tramwajową na planowanej ul. Heweliusza.

(Wojciech Giedrys)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (7)

awgawg

6 1

To osiedle w północnej części miasta - które okalają Ugory, Polna, Grudziądzka i granica z --> gminą Lubicz <-- (...)
WTF? Kto pisze artykuły do tego portalu?
na tym osiedlu nie ma miejsca na liche projekty (...)
Owszem jest, a bloki TTBS-u są tego najlepszym, choć przykrym, dowodem. Najgorsze jest to, że miasto najpierw poświęca dużo czasu i pieniędzy, żeby zaprojektować osiedle, a potem pozwala własnej spółce, żeby takimi koszmarkami psuła krajobraz. 13:46, 28.05.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

GrzegorzGrzegorz

5 1

Może jest osiedlem marzeń ale nie pod względem odległości pomiędzy blokami które są najmniejsze z dopuszczalnych i aby zobaczyć co sąsiad robi u siebie w domu wystarczy tylko wyjrzeć przez okno :) 17:03, 28.05.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PP

6 2

Co do prestiżu to przydałaby się wymiana pieców/kominków w domach na Wrzosach lub kontrola tego czym się pali zimą. 02:02, 29.05.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Były mieszkaniecByły mieszkaniec

3 1

Z zewnątrz wszystko pięknie, ładnie, ale komfort mieszkań jest niski. Przez ściany słychać wszystko. Jak dla to będzie wielka kurza ferma za zbyt wygórowane ceny. Deweloperzy nie mają za grosz wstydu. Trzeba też zauważyć, że plaga włamań do piwnic na Jarze, to norma. 13:29, 30.05.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

GkGk

2 1

Szkoda, że miasto nie dba o porządek... Wszędzie walają się śmieci, przydałoby się też trawę przyciąć na trawnikach wzdłuż ulicy.
No i co miasto ma zamiar zrobić z bezdomnymi mieszkającymi niedaleko bloków???!!! 14:35, 30.05.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

NadirridaNNadirridaN

3 1

Przejechałem się raz rowerem po tym osiedlu. Nie wiem, co ludzie widzą w tej niskiej zabudowie, bloki są niskie, za to poustawiane jeden obok drugiego, każdy każdemu patrzy w okno i to z każdej możliwej strony, każdy szept niesie się po całym osiedlu, istny koszmar. I najlepsze, co widziałem: w niektórych blokach garaż jest tylko częściowo schowany pod ziemią, część wystaje ponad poziom gruntu, nad garażem jest wybudowany blok, więć co zrobili budowniczy: schody! Trzeba pokonać schody, żeby dostać się na teren przed blokiem, w tym oczywiście do klatek schodowych, dawno takiego *%#)!& nie widziałem. Czy nie wygodniej żyłoby się w dużym, wysokim apartametowcu okolonym lasem, gdzie nie musiałbyś słuchać bachorów z osiedla i patrzeć jak sąsiadka wiesza gacie na balkonie? Ale co tam, lepiej jak w kurniku. Jak dla mnie, to osiedle przeczy wygodnemu mieszkaniu pod każdym względem. 10:02, 01.06.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

NadirridaNNadirridaN

3 1

I bym zapomniał o jeszcze jednym cudzie, partery na równi z gruntem, ludzie z chodników moga popatrzeć sobie, co ludzie na parterze w pokojach robią, o banalnym wejściu przez okno do czyjegoś mieszkania nawet nie wspomnę. Naprawdę nie wiem, ile musiałoby tam kosztować mieszkanie, żeby te 'wygody' znosić. 10:06, 01.06.2016

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© ddtorun.pl | Prawa zastrzeżone | 2017