Renata Zybertowicz (pierwsza z prawej) oraz w tle członkowie stowarzyszenia Fot. Redakcja
Trwa Walne Zgromadzenie w spółdzielnia mieszkaniowej „Na Skarpie”. Piątek wydaje się kluczowym dniem z punktu widzenia członków stowarzyszenia „Niezależni na Skarpie”, którzy mają wiele do zarzucenia zarządowi.
Tradycyjnie, jak co roku, Walne Zgromadzenie odbywa się w pięciu częściach. Rozpoczęło się w poniedziałek i potrwa do piątku. Jak zaznacza Renata Zybertowicz, przewodnicząca stowarzyszenia, kluczowe są dwa punkty porządku obrad.
Pierwszy z nich dotyczy podziału nadwyżki za 2017 r. Zarząd stara się, żeby ponad 700 tys. nadwyżki, Walne Zgromadzenie zgodziło się przekazać na fundusz remontowy, na który mieszkańcy i tak wpłacają co miesiąc. Co ponadto?
- Ja, jak i Niezależni Na Skarpie jesteśmy za przeznaczeniem wynikającej z podziału kwoty (w zależności od metrażu lokalu) na jednorazowe obniżenie opłat dla spółdzielców. Jeszcze ważniejsze są zmiany statutu spółdzielni, które muszą być prowadzone na mocy nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych - mówi Renata Zybertowicz.
Jak dodaje, projekt zmian autorstwa zarządu nie uwzględnił bardzo ważnych fragmentów znowelizowanej ustawy.
- Mój projekt poprawek do projektu uchwały dodaje te brakujące fragmenty oraz wiele innych, korzystnych dla szeregowych członków spółdzielni. Będzie ostro - dodaje Renata Zybertowicz.
Co sądzicie o polityce SM „Na Skarpie”. Czekamy na komentarze?
::addons{"type":"alert"}