Wiadomości

Zamknij
Ważne

Zillmann: "To żadne bohaterstwo". Wioślarka tydzień temu uratowała człowieka!

 11:00, 27.04.2017 Aktualizacja: 12:34, 24.10.2025
Zillmann: "To żadne bohaterstwo". Wioślarka uratowała człowieka! Katarzyna Zillmann za swój bohaterski czyn została nagrodzona przez władze miasta, fot. Tomasz Berent

Mija tydzień od bohaterskiego czyny toruńskiej wioślarski Katarzyny Zillmann. Zawodniczka AZS-u uratowała człowieka, który tonął w Wiśle. Chociaż sama mogła zginąć, to przyznaje, że bez wahania zrobiłaby to drugi raz.

Zimna i bardzo jesienna jak na maj pogoda, niekorzystne prądy rzeki i siła żywiołu nie powstrzymały jej przed uratowaniem potrzebującego. Tydzień temu Katarzyna Zillmann ruszyła na pomoc tonącemu mężczyźnie. Tylko dzięki jej natychmiastowej reakcji udało się go uratować.

- Skończyłam trening, praktycznie dobijałam do pomostu, nagle usłyszałam wołanie o pomoc i zobaczyłam tonącego człowieka. Trzymając się barki, próbował ratować się przed silnym nurtem. Podpłynęłam bliżej i starałam mu się pomóc - wspomina Zillmann. - Zauważyłam, że przechodnie próbują do niego podpłynąć z kołem ratunkowym, nie byli jednak w stanie pokonać tej trasy, prąd wody był zbyt silny. Podpłynęłam do nich, wzięłam od nich koło i płynęłam najszybciej jak potrafiłam. Wszystko działo się bardzo szybko.

Niestety łódka, którą płynęła Zillmann uderzyła w barkę. Wioślarka była jednak zdeterminowana i nie dała za wygraną. Nie zamierzała utonąć, ani pozwolić utonąć mężczyźnie. Chociaż sama mogła zginąć, to zapewnia, że zrobiłaby to po raz drugi.

- Po chwili usłyszałam motorówki, wiedziałam, że się udało. To nie było żadne bohaterstwo, to zwyczajny ludzki odruch! Starałam się pomóc drugiemu człowiekowi - dodaje Zillmann.

Postawę godną naśladowania doceniły władzę miasta i AZS-u, którego zawodniczką jest Katarzyna.

- To była sytuacja ekstremalnie trudna! Było zimno, w sąsiedztwie była barka, a jednak pani wytrzymała! To był czyn bohaterski. Jesteśmy z pani bardzo dumni! - przyznał prezydent Michał Zaleski, wręczając bohaterskiej wioślarce zegarek, pierniki i bukiet kwiatów.

Prezenty sportsmenka otrzymała także od Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

- Gdyby w przyszłości chciała pani zostać ratownikiem, to za kurs zapłacimy my, a egzamin już pani zdała i to na celujący! - żartował Wojciech Lewko, dyrektor WOPR-u w Toruniu.

Katarzyna Zillmann jako dodatkowy prezent otrzymała zapewnienie, że dostanie nową łódkę, na której będzie mogła trenować. Koszt jej zakupu pokryje urząd miasta.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%