Jeszcze chwilę wcześniej wydawało się, że medalu nie będzie. Wszystko zmieniła jedna decyzja.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Sobotnie przedpołudnie podczas Halowych Mistrzostw Świata w Toruniu przyniosło Polsce pierwszy medal – choć nie od razu było to oczywiste.
Polska mieszana sztafeta 4x400 metrów w składzie Justyna Święty-Ersetic, Anna Gryc, Kajetan Duszyński i Marcin Karolewski zakończyła rywalizację tuż za podium. Początkowo biało-czerwoni musieli pogodzić się z czwartym miejscem. Sytuacja zmieniła się jednak po decyzji sędziów.
Krótko po zakończeniu biegu ogłoszono dyskwalifikację reprezentacji Jamajki. To właśnie ta decyzja przesunęła Polaków na podium i dała im brązowy medal.
::photoreport{"type":"see-button","item":"14972"}
::photoreport{"type":"see-button","item":"14973"}
To pierwszy medal dla reprezentacji Polski podczas tegorocznych mistrzostw w Toruniu i jednocześnie historyczny moment – mieszana sztafeta 4x400 metrów zadebiutowała w programie halowego czempionatu.
Dla Justyny Święty-Ersetic to kolejny medal w bogatej kolekcji zdobytej na halowych mistrzostwach świata. Polska sprinterka od lat należy do ścisłej czołówki tej konkurencji i regularnie wraca z imprez tej rangi z krążkami. Tym razem emocje były jednak wyjątkowe. Polacy długo żyli w przekonaniu, że medal uciekł dosłownie o krok. Dopiero po ogłoszeniu decyzji o dyskwalifikacji mogli świętować sukces.
Brązowy medal zdobyty w sobotę to ważny impuls dla całej reprezentacji. Przed biało-czerwonymi kolejne starty i kolejne szanse na podium.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz