Nowy zwrot w jednej z najgłośniejszych afer ostatnich tygodni w regionie. Szpital w Aleksandrowie Kujawskim podjął decyzję ws. kary NFZ.
Przypomnijmy – cała sprawa wybuchła po publikacji Wirtualnej Polski dotyczącej zabiegu przeprowadzonego 15 marca w aleksandrowskim szpitalu u osoby z najbliższej rodziny senatora Tomasza Lenza. Według ustaleń portalu procedura miała zostać przeprowadzona poza standardową kolejką, a przy zabiegu mieli uczestniczyć lekarze pełniący w tym czasie dyżury na oddziałach.
::news{"type":"see-also","item":"81035"}
Kontrola NFZ wykazała później nieprawidłowości związane z organizacją świadczeń medycznych oraz zabezpieczeniem opieki lekarskiej. Fundusz uznał, że 15 marca szpital „nie zapewnił należytej, całodobowej opieki lekarskiej” w Oddziale Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej oraz na Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii. W efekcie na placówkę nałożono karę finansową w wysokości 134 tysięcy złotych.
Polityczne konsekwencje przyszły bardzo szybko. Najpierw z Koalicji Obywatelskiej wykluczony został senator Tomasz Lenz. Kilka dni później podobna decyzja zapadła wobec Mariusza Trojanowskiego, dyrektora szpitala.
::news{"type":"see-also","item":"81056"}
Trojanowski w rozmowach z mediami podkreślał, że nie dano mu możliwości przedstawienia własnej wersji wydarzeń. Zaprzeczał także doniesieniom o konflikcie z Tomaszem Lenzem, choć od miesięcy w politycznych kuluarach pojawiały się spekulacje o napiętych relacjach między oboma samorządowcami.
Teraz pojawił się kolejny ważny wątek. Jak ustaliło Radio PiK, władze szpitala zdecydowały się odwołać od kary finansowej nałożonej przez NFZ.
Jak przekazał reporterowi Radia PiK Mariusz Trojanowski, po analizie sytuacji placówka nie zdecydowała się kwestionować samych ustaleń kontroli, ale postawiła na próbę zmniejszenia konsekwencji finansowych.
– Po przeanalizowaniu sytuacji nie znaleźliśmy twardych podstaw odwoławczych, w związku z tym skorzystaliśmy z przepisu mówiącego o tym, że szpital może skorzystać z ulgi
– powiedział Trojanowski w rozmowie z Radiem PiK.
Dyrektor przyznał również, że placówka złożyła do prezesa NFZ wniosek dotyczący zmniejszenia lub rozłożenia kary.
– Złożyliśmy wniosek do prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia o umorzenie, znaczne umorzenie lub ewentualnie rozłożenie kary na raty. Umotywowane to jest bardzo trudną sytuacją finansową, w jakiej w tej chwili znajduje się szpital – dodał Trojanowski cytowany przez Radio PiK.
To jednak nie koniec całej sprawy. Nadal trwa postępowanie wyjaśniające dotyczące wydarzeń w aleksandrowskim szpitalu. Termin zakończenia procedury ma zostać ponownie przesunięty, a wyniki mogą być znane dopiero na początku czerwca.
1 0
A jaką trudną sytuacją? W trudnej sytuacji to są pacjenci którzy muszą dwa trzy lata czekać na operację lub wizytę u specjalisty wcześniej przez wiele lat zarząd polin ich okradał popierając ciężkie składki na leczenie którego nie mogą uzyskać gdy go potrzebują. Dodatkowo jeszcze dłużej muszą czekać bo poza kolejnością kolesie zdrajcy tfuska inne sk. *%#)!&
Ysyny z platformy i PiSu przychodzą poza kolejnością. Kiedy wy de. bile w końcu rozniesienie ten rząd w cholerę na strzępy
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz