Sprawę uznano za nieszczęśliwy wypadek i szybko zamknięto. Teraz, niemal miesiąc po śmierci mężczyzny wyłowionego ze Strugi Toruńskiej, w tym samym rejonie odnaleziono rzeczy należące do zmarłego, starannie ustawione w widocznym miejscu. Ktoś chciał, żeby je znaleziono?