Zamknij
Ważne

Pies koczował przy zwłokach 68-latka. Dramatyczna interwencja w regionie

. 16:00, 21.02.2026 Aktualizacja: 13:33, 20.02.2026
Skomentuj Pies koczował przy zwłokach 68-latka. Dramatyczna interwencja w regionie Fot. DD; Fundacja Mondo Cane - Inspektorat Włocławek/Facebook

Siedział przy ciele swojego opiekuna i nie chciał odejść. Ta scena rozegrała się w jednym z budynków przy ulicy Lotniczej we Włocławku. To, co wydarzyło się później, pokazuje, jak w takich sytuacjach działa - albo nie działa - system.

::addons{"type":"only-with-us","color":"white"}

Pies nie odchodził od swojego pana

W środę, 18 lutego, po godzinie 9 policja otrzymała zgłoszenie o braku kontaktu z 68-letnim mężczyzną. Interwencja dotyczyła jednego z budynków przy ulicy Lotniczej na Południu. 

Funkcjonariusze weszli do środka. W mieszkaniu ujawniono zwłoki właściciela. Obok niego koczował pies.

Po godzinie 9 zgłoszenie o braku kontaktu z 68-latkiem. Na miejscu w mieszkaniu ujawniono ciało mężczyzny

- informuje asp. Tomasz Tomaszewski z KMP we Włocławku.

Lekarz nie był w stanie jednoznacznie określić przyczyny śmierci. Decyzją prokuratora ciało zabezpieczono do dalszych badań.

W budynku pozostał pies. 

Pies, który był w mieszkaniu trafił pod opiekę fundacji

- dodał Tomaszewski.

Jak ustaliła Redakcja DDWłocławek, o pomoc w zabezpieczeniu psa została poproszona włocławska fundacja Mondo Cane - Inspektorat Włocławek. W rozmowie z przedstawicielką usłyszeliśmy, że schronisko początkowo odmówiło przyjęcia psa z powodu braku miejsca. 

Apel fundacji i nagła zmiana decyzji

Na Facebooku Fundacji Mondo Cane pojawił się dramatyczny wpis. Czytamy w nim m.in.:

Zmarł człowiek. A jego pies nie odchodzi. Siedzi przy zwłokach swojego pana. Czeka. Pilnuje. Nie rozumie, co się stało. To nie jest scena z filmu. To dzieje się naprawdę

- czytamy w poście.

W poście padły mocne słowa o obowiązku zabezpieczenia zwierzęcia i zapewnienia mu opieki. Opublikowano też pilny apel o dom tymczasowy.

Ostatecznie dyrekcja włocławskiego schroniska zdecydowała o przyjęciu psa. Fundacja przekazała w mediach społecznościowych, że zwierzę trafi do placówki, która przygotowuje dla niego odpowiednie miejsce.

Właśnie otrzymaliśmy informację od dyrekcji schroniska, że przejmują psiaka. Przygotowują dla niego kojec zewnętrzny

- poinformowała fundacja w zaktualizowanym wpisie.

Trudne warunki i systemowe pytania

Zima to bardzo trudny czas dla schronisk. Mróz i ograniczona liczba miejsc sprawiają, że każda nagła interwencja jest wyzwaniem. Trzeba jasno powiedzieć - zarówno włocławskie schronisko, jak i Fundacja Mondo Cane działają z myślą o dobru zwierząt. Tu nie chodzi o brak woli, ale o ograniczenia.

Schronisko ma określoną liczbę miejsc. Fundacja nie jest finansowana przez państwo, też boryka się z brakiem miejsc - utrzymuje się z darowizn i pracy wolontariuszy. A jednak to do niej trafiła prośba o pomoc. To pokazuje, że w sytuacjach nagłych system nie zawsze działa płynnie. 

Organizacje społeczne są dziś realnym wsparciem dla systemu ochrony zwierząt. Często reagują szybciej, elastyczniej i bez formalnych barier. Pytanie brzmi, czy państwo i samorządy nie powinny w większym stopniu wspierać ich działań - finansowo i organizacyjnie - tak, by w dramatycznych sytuacjach nie trzeba było improwizować.

Najważniejsze jest, że pies otrzymał schronienie. Obecnie w Schronisku we Włocławku i wkrótce będzie szukał nowego domu.

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%