Miało być spotkanie ze studentami i otwarta dyskusja. Skończyło się sporem o nagrywanie i rozmową… na ławkach przed uczelnią.
W piątek, 24 kwietnia, w Toruniu miały odbyć się dwa spotkania z udziałem polityków związanych z PiS w ramach cyklu „Zmień Nasze Zdanie”. Jedno z nich zaplanowano w Audytorium Wydziału Prawa i Administracji UMK. Gośćmi wydarzenia mieli być Patryk Jaki, Tobiasz Bocheński oraz Kacper Płażyński.
::news{"type":"see-also","item":"80220"}
Zamiast debaty na UMK doszło do sporego zamieszania, a spotkanie przeniosło się przed budynek uczelni.
Główną osią konfliktu była kwestia rejestracji wydarzenia. Ekipa europosła Patryka Jakiego chciała nagrywać spotkanie, jednak jak się okazało nie miała wymaganych zgód. Wydział miał nie zostać poinformowany, że zaproszeni goście będą rejestrować wydarzenie.
Problem dotyczył m.in. obecności osób niepełnoletnich wśród uczestników. W takich przypadkach konieczna jest zgoda na rozpowszechnianie wizerunku, a ta nie była zapewniona w odpowiedni sposób.
Wydział Prawa i Administracji UMK nie chciał dopuścić do sytuacji, która mogłaby naruszać przepisy dotyczące ochrony wizerunku.
Jednocześnie na miejscu obecne były inne media, w tym ekipa TVN, co dodatkowo podgrzało atmosferę i wywołało dyskusję o równym dostępie do nagrywania wydarzenia.
Wobec braku porozumienia politycy zdecydowali się opuścić budynek i wystąpić przed uczelnią. Tam wygłosili oświadczenia, tłumacząc swoją decyzję.
– Nie chcemy też nikomu robić problemu, więc chcemy sobie spokojnie porozmawiać w takim razie (…) uważamy to wszystko za dziwaczną sytuację, trudną do wytłumaczenia
– mówił Patryk Jaki.
Polityk podkreślał, że podobne spotkania na uczelniach w innych miastach są nagrywane bez ograniczeń.
Do sprawy odniósł się także Kacper Płażyński, który wskazywał na, jego zdaniem, nierówne standardy.
– Jeżeli spotkanie ma być otwarte (…) to też z możliwością rejestrowania spotkania na żywo, żeby potem każdy mógł sobie wyrobić zdanie
– mówił.
Dodał również, że odmowa nagrywania traktowana jest przez organizatorów jako forma dyskryminacji i ograniczania wolności słowa.
Po oświadczeniach politycy zdecydowali się na mniej formalne spotkanie ze studentami. Bez kamer i bez udziału mediów usiedli przed budynkiem uczelni i rozpoczęli rozmowy.
5 0
***** PO i NIE BAĆ TUSKA!
5 0
Brawo Patryk Jaki. Brawo Prawo i Sprawiedliwość!
2 0
A czego można się spodziewać po rektorze tretynie i umk - uniwersytecie młodych komunistów.....
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz