fot. depositphotos.com/fotolia.com
Są takie zapachy, które kojarzą nam się z konkretnymi miejscami. Choć niektórzy uważają zmysł zapachu za niższy "gatunkowo", to jednak warto przyjrzeć się aromatom miasta.
Niektórzy wprost mówią o tym, że Wenecja śmierdzi kanalizacją. Podobnie rzecz ma się z Paryżem, w którym niejeden turysta przeżył rozczarowanie, gdy próbował zaciągnąć się świeżym powietrzem. Amsterdam z kolei pachnie perfumami. Mimo że to miasto kanałów, ani brudu, ani przykrych zapachów przyjezdny tu nie uraczy.

A czym pachnie Toruń? Jeśli do miasta wjeżdżamy od Bydgoszczy, przykry zapach przywita nas tuż za wjazdem w teren zabudowany. Powód? Oczywiście: toruńska oczyszczalnia ścieków. Co prawda, prezes Toruńskich Wodociągów zapewnia, że wkrótce na oczyszczalni pojawią się nowe biofiltry, które zmniejszą odczuwany odór. Czekamy!
::news{"type":"see-also","item":"5537"}
Kolejnym, niezbyt miłym zapachem Toruń wita studentów. Ci, którzy codziennie przemierzają drogę na uczelnię Kopernika, znają ten zapach. Chodzi o ul. Reja i wyczuwalną woń kanalizacji tuż przy akademiku i księgarni uniwersyteckiej.

Nieco lepiej jest po remoncie ulicy, jednak niektórzy twierdzą, że przykry zapach wciąż jest tam obecny. Zgadzacie się z tym?

Ostrą woń poczują także ci, którzy lubią spacery po Szerokiej. Choć ten zapach nie dla wszystkich jest udręką, nie da się ukryć, że smażone pączki czuć na tej ulicy z daleka.
Ale Toruń ma też miłe zapachy. Gród Kopernika kojarzy się z piernikami także w tym wymiarze. Wystarczy przejechać się ul. Żółkiewskiego, zwłaszcza w godzinach popołudniowych. Z zakładów Kopernika wydobywa się miły, piernikowy zapach.
Podobnie jest zresztą rano, gdy jedziemy od strony Rubinkowa do centrum. Toruńskie ulice pachną wówczas "płatkami". Niektórzy twierdzą jednak, że im bliżej zakładu Nestle Pacific, tym woń jest coraz gorsza, a przy samym zakładzie wręcz chemiczna.
A Wam z jakimi zapachami kojarzy Wam się Toruń?