Fot. Daniel Wiśniewski/Natalia Seklecka
Pasażerowie tramwajów linii nr 4 mogą dziś (4 października) w wyjątkowy sposób uczcić Światowy Dzień Uśmiechu. Fundacja Dr Clown, która od lat niesie wsparcie pacjentom w szpitalach, postanowiła wyjść poza mury placówek medycznych i podzielić się uśmiechem z mieszkańcami Torunia.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
co dzień Doktorzy Clowni, dzięki swoim barwnym kostiumom i pozytywnemu podejściu, odwiedzają chorych w szpitalach, przynosząc im chwilę radości w trudnych momentach.
Tym razem będzie można spotkać ich w tak nietypowym miejscu jak tramwaj. To właśnie w piątek, podczas przejazdu linią nr 4, wolontariuszki Fundacji Dr Clown będą przypominać pasażerom, jak wielką rolę w naszym życiu pełni uśmiech i pozytywne nastawienie.
Podczas przejazdu tramwajem wolontariuszki wręczą pasażerom symboliczne „recepty na uśmiech”, które mają przypominać, że uśmiech to jedno z najlepszych lekarstw na codzienne troski. Dodatkowo, każdy z podróżujących otrzyma okolicznościowe naklejki, które będzie mógł zabrać ze sobą, by dalej szerzyć pozytywną energię.
Celem tej inicjatywy jest nie tylko wywołanie uśmiechu u pasażerów, ale także uświadomienie, jak ogromne znaczenie ma optymizm w naszym życiu codziennym. Nawet drobne gesty, jak uśmiech w stronę nieznajomego, mogą sprawić, że dzień stanie się lepszy.
Fundacja Dr Clown działa na rzecz poprawy nastroju osób chorych, odwiedzając pacjentów w szpitalach w całej Polsce. To tam, wśród dzieci i dorosłych, "doktorzy" w kolorowych strojach próbują na chwilę oderwać pacjentów od ich codziennych zmagań z chorobą, przypominając, że radość i śmiech mają ogromną moc terapeutyczną.
Sylwia Derengowska, rzeczniczka MZK w Toruniu, podkreśla, że to jedyny dzień w roku, kiedy pojawiają się oni w komunikacji miejskiej. Jest to więc wyjątkowa okazja, aby na chwilę zatrzymać się i pomyśleć o sile pozytywnego myślenia.
Tak więc, jeśli jutro planujesz podróż tramwajem linii nr 4 w Toruniu, uśmiechnij się! Bo jak mówi Fundacja Dr Clown – uśmiech pomaga leczyć, i to całkiem na poważnie.
Daniel Wiśniewski [email protected]