Pijany nastolatek po kolizji próbował uciec quadem, ale jego jazdę przerwał świadek, który postanowił działać natychmiast.
Do zdarzenia doszło w miniony weekend w miejscowości Siemkowo w powiecie świeckim. Policjanci otrzymali zgłoszenie o kolizji drogowej z udziałem quada.
Świadek przekazał dyżurnemu, że kierujący pojazdem może być pijany i że został już przez niego ujęty.
Jak ustalili funkcjonariusze, 19-latek kierujący quadem stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi i uszkodził ogrodzenie jednej z posesji. Mimo to ponownie wsiadł na quada i próbował odjechać.
Na szczęście całe zdarzenie zauważył 29-letni mieszkaniec powiatu świeckiego. Mężczyzna natychmiast ruszył za kierowcą i zatrzymał go kilka posesji dalej.
Po przyjeździe patrolu policjanci przebadali 19-latka alkomatem. Wynik mówił sam za siebie, miał ponad 2,3 promila alkoholu w organizmie.
Szybko wyszło na jaw, że nastolatek w ogóle nie powinien siadać za kierownicą quada. Nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdem, a sam quad nie był dopuszczony do ruchu i nie miał obowiązkowego ubezpieczenia.
Mieszkaniec powiatu świeckiego odpowie teraz za przestępstwo oraz szereg wykroczeń.
Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz