[ALERT]1768833037433[/ALERT]
Do dramatycznego odkrycia doszło 15 stycznia w jednym z mieszkań przy ul. Stare Planty w Chełmnie. Strażacy, wezwani po zgłoszeniu od zaniepokojonej rodziny, musieli siłowo wejść do lokalu. W środku znaleziono ciała 30-letniej Zuzanny oraz jej dzieci: 2-letniego Mikołaja, 7-letniej Oliwii i 11-letniej Nikoli.
Na miejscu ujawniono również martwego psa. Wszystkie ofiary znajdowały się na kanapie, a ratownicy od początku podejrzewali zatrucie czadem.
[ZT]76222[/ZT]
To, co początkowo wyglądało na tragiczną, ale przypadkową śmierć całej rodziny, w świetle najnowszych ustaleń śledczych nabiera zupełnie innego wymiaru. Sprawa może mieć związek z długotrwałymi zaniedbaniami dotyczącymi stanu technicznego mieszkania. W poniedziałek, 19 stycznia, policja zatrzymała właścicielkę lokalu, w którym doszło do śmiertelnego zatrucia tlenkiem węgla.
Jak informuje „Super Express”, na wniosek prokuratury policja zatrzymała Joannę M., kobieta została tymczasowo aresztowana na miesiąc. Informację tę potwierdziła prokurator Izabela Oliver, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Toruniu.
Śledczy zarzucają właścicielce podżeganie do wystawienia zaświadczenia z datą wsteczną. Dokument miał potwierdzać aktualny przegląd instalacji gazowej, choć jak ustalono, w rzeczywistości instalacja mogła nie spełniać wymaganych norm technicznych.
Za ten czyn kobiecie grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Areszt zastosowano m.in. z uwagi na obawę matactwa.
Warto wspomnieć, że w tym tygodniu zaplanowano pogrzeb rodziny zmarłej w wyniku zatrucia tlenkiem węgla.
[ZT]76267[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz