Po tragedii, w której zginęła matka i troje dzieci, zapadła ważna decyzja sądu. Jak podaje Super Express, właścicielka mieszkania chciała wyjść z aresztu. Sprawdź, co postanowiono.
::addons{"type":"alert"}
Do jednej z najbardziej wstrząsających tragedii ostatnich miesięcy doszło w styczniu w Chełmnie. W mieszkaniu przy ul. Stare Planty życie straciła 31-letnia kobieta oraz troje jej dzieci. Jak wynika ze wstępnych ustaleń śledczych, przyczyną śmierci było zapewne zatrucie tlenkiem węgla, najprawdopodobniej pochodzącym z wadliwie działającego piecyka gazowego.
Makabrycznego odkrycia dokonano 15 stycznia, gdy zaniepokojona rodzina wezwała służby. Strażacy musieli siłowo wejść do lokalu. W środku znajdowały się ciała matki oraz dzieci w wieku 2, 7 i 11 lat. W mieszkaniu znaleziono także martwego psa. Wszystko wskazywało na zatrucie czadem. Kilka dni później odbył się pogrzeb ofiar. W uroczystościach wzięły udział tłumy mieszkańców, którzy w ciszy oddali hołd zmarłej rodzinie.
::photoreport{"type":"see-button","item":"14582"}
Śledztwo szybko nabrało innego charakteru. Zatrzymano właścicielkę mieszkania. Kobieta została tymczasowo aresztowana na wniosek prokuratury. Śledczy zarzucają jej podżeganie do wystawienia zaświadczenia z datą wsteczną, które miało potwierdzać aktualny przegląd instalacji gazowej. Według ustaleń instalacja mogła nie spełniać wymaganych norm technicznych. W sprawie zatrzymano również kominiarza odpowiedzialnego za kontrole przewodów kominowych.
Teraz pojawił się kolejny ważny wątek. Jak podaje „Super Express”, właścicielka mieszkania złożyła zażalenie na zastosowany wobec niej areszt. Sprawą zajął się toruński sąd.
– Joanna M. złożyła zażalenie na decyzję Sądu Rejonowego w Chełmnie. W poniedziałek, 9 lutego, sprawą zajął się Sąd Okręgowy w Toruniu. Sąd nie uwzględnił zażalenia. Joanna M. pozostanie w areszcie
– przekazał „Super Expressowi” Jarosław Szymczak z Sądu Okręgowego w Toruniu.
Oznacza to, że kobieta nadal będzie przebywać w areszcie tymczasowym. Śledztwo w sprawie tragedii przy ul. Stare Planty jest kontynuowane, a prokuratura bada odpowiedzialność osób, które mogły dopuścić do użytkowania niesprawnej instalacji gazowej.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz