Sprawa tragedii, do której doszło w styczniu w Chełmnie, wciąż odsłania nowe, wstrząsające wątki. Znamy kulisy zatrzymania kominiarza.
::addons{"type":"alert"}
W jednym z mieszkań przy ul. Stare Planty zginęła 31-letnia matka oraz troje jej dzieci. Jak ustalili śledczy, przyczyną śmierci było zatrucie tlenkiem węgla, najprawdopodobniej pochodzącym z wadliwie działającego piecyka gazowego. Tragedia poruszyła nie tylko mieszkańców miasta, ale i opinię publiczną w całym kraju.
W czwartek informowaliśmy o przełomowych działaniach śledczych. Jak podawała Telewizja Polska, zatrzymano kolejną osobę w tej sprawie – kominiarza, który miał wykonywać przeglądy w kamienicy, gdzie doszło do śmiertelnego zatrucia. Wcześniej zarzuty usłyszała właścicielka mieszkania, a sąd zdecydował o jej tymczasowym aresztowaniu.
::news{"type":"see-also","item":"76429"}
Dziś znamy już oficjalne stanowisko prokuratury. W rozmowie z naszą redakcją Mateusz Wiśniewski, prokurator Prokuratury Rejonowej w Chełmnie, potwierdził zarówno zatrzymanie kominiarza, jak i przedstawione mu zarzuty.
– Informuję, że wczoraj, tj. 21.01.2026 r. doszło do zatrzymania kominiarza przeprowadzającego przeglądy kominiarskie w kamienicy przy ul. Stare Planty 1 –
przekazał nam prokurator.
Jak wynika z informacji śledczych, zarzuty dotyczą poświadczenia nieprawdy w dokumentacji technicznej. To jeden z kluczowych wątków w całym postępowaniu.
– Kominiarzowi przedstawiono zarzut z art. 271 § 3 k.k. w związku z wystawieniem protokołu przeglądu kominiarskiego pomimo tego, że kominiarz nie wszedł do każdego z mieszkań i nie wszedł na dach sprawdzić drożności przewodów kominowych – poinformował Mateusz Wiśniewski.
::photoreport{"type":"see-button","item":"14582"}
Prokuratura podkreśla, że to nie koniec czynności w tej sprawie. Śledztwo nadal trwa i ma objąć kolejne kluczowe dowody, które pozwolą dokładnie odtworzyć przebieg wydarzeń i ocenić skalę ewentualnych zaniedbań.
– Śledztwo jest w trakcie. W śledztwie planowane jest przeprowadzenie eksperymentu procesowego z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa – dodał prokurator w rozmowie z nami.
Eksperyment ma pomóc odpowiedzieć na pytania dotyczące drożności przewodów kominowych, działania instalacji oraz realnego zagrożenia, na jakie byli narażeni lokatorzy kamienicy.
Śledztwo prowadzone jest pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci oraz narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Prokuratura analizuje zarówno odpowiedzialność właścicielki lokalu, jak i prawidłowość wykonywanych przeglądów technicznych. Do sprawy będziemy wracać.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz