Wieczór zamienił się tam w obraz pełen ognia i gęstego dymu. Mieszkańcy alarmowali, że płomienie było widać z daleka, a na miejsce ruszyły liczne służby.
::addons{"type":"alert"}
W środę (26.11) około godziny 21:00 przy ulicy Narutowicza w Aleksandrowie Kujawskim wybuchł potężny pożar. Płomienie objęły opuszczony od lat budynek, który od dawna budzi niepokój mieszkańców. Obiekt nie jest użytkowany, a w przeszłości dochodziło tu już do niebezpiecznych sytuacji — kilka lat temu zawaliła się część ściany, pojawiały się także wcześniejsze pożary.
::photoreport{"type":"see-button","item":"14273"}
Informacje i zdjęcia otrzymaliśmy od Czytelniczki, która jako jedna z pierwszych zauważyła dym i ogień. Jak przekazała, na miejscu działa co najmniej siedem zastępów straży pożarnej. Obecni są również policjanci, którzy zabezpieczają teren i kierują ruchem.
Pustostan od dłuższego czasu stanowi problem dla okolicznych mieszkańców. W budynku wielokrotnie pojawiały się osoby postronne, a kolejne interwencje potwierdzają, że obiekt wymaga pilnych decyzji dotyczących dalszego losu.
Nasza Czytelniczka relacjonuje, że według jej obserwacji strażacy mają problem z gaszeniem ognia, ponieważ – jak twierdzi – w hydrantach jest bardzo niskie ciśnienie, co sprawia, że pożar coraz bardziej się rozprzestrzenia. Dodaje również, że cały czas dojeżdżają kolejne wozy strażackie.
Strażacy prowadzą wieczorną akcję gaśniczą, a okolica została częściowo zablokowana. Przyczyny pożaru będą ustalane.
2 0
Pożary to częsta przypadłość , a szczególnie Ciechocinka. Teraz padło na Aleksandrów Kujawski. Palą się obiekty, które przeszkadzają inwestorom. Podobnie wyglądają sprawy w Zakopanem. Jak nie można legalnie uzyskać pozwolenia na zmiany lub budowę, to trzeba to spalić. Proste? Proste
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz