Emocjonalna dyskusja o słupkach, konsultacjach i zmianach na toruńskiej starówce zakończyła się niespodziewaną deklaracją. Podczas spotkania z prezydentem Torunia przewodniczący Rady Okręgu Staromiejskie ogłosił, że rada podaje się do dymisji.
W poniedziałek, 25 maja, odbyło się kolejne spotkanie prezydenta Torunia Pawła Gulewskiego z radami okręgów. Tym razem rozmowy dotyczyły Bydgoskiego Przedmieścia i Okręgu Staromiejskiego. Było to jednocześnie ostatnie z cyklu spotkań organizowanych w ostatnich tygodniach przez władze miasta.
Podczas rozmów poruszano zarówno temat miejskich inwestycji, problemów komunikacyjnych, jak i kwestie związane z demografią. Prezydent podkreślał między innymi, że Toruń, podobnie jak wiele innych miast, mierzy się z malejącą liczbą mieszkańców i coraz niższą liczbą urodzeń.
Największe emocje wywołał jednak temat starówki.
Przewodniczący Rady Okręgu nr 12 Staromiejskie Adam Jarosz od początku nie ukrywał swojego krytycznego stanowiska wobec działań miasta. Podczas spotkania mówił wprost, że rada była pomijana i stawiana przed gotowymi decyzjami.
::news{"type":"see-also","item":"80343"}
Jarosz przekonywał, że wielokrotnie dochodziło do sytuacji, w których mieszkańcy i rada okręgu dowiadywali się o miejskich planach już po fakcie lub w momencie, gdy kluczowe decyzje były podjęte.
Jako przykład podał konsultacje dotyczące zagospodarowania rejonu placu Rapackiego. Według niego mieszkańcy mieli wrażenie, że rozmowy nie służyły wypracowaniu wspólnej koncepcji, ponieważ miasto posiadało już gotowy plan zagospodarowania terenu.
Przewodniczący wspominał również, że próbował spotykać się z prezydentem, jednak, jak mówił, były to krótkie rozmowy „w przelocie”, bez możliwości spokojnego przedstawienia argumentów czy alternatywnych rozwiązań.
Najwięcej miejsca poświęcono jednak zmianom na starówce i słupkom blokującym wjazdy.
Jarosz opowiadał między innymi o sytuacji związanej z remontem mieszkania w kamienicy, w której mieszka. Jak tłumaczył, ekipy budowlane mają problem z podjazdem pod budynek, a ewentualne mandaty za chwilowe zatrzymanie samochodu na kopercie trzeba będzie wkalkulować w koszty remontu.
Kulminacyjny moment spotkania nastąpił pod koniec wystąpienia przewodniczącego Rady Okręgu Staromiejskie. Adam Jarosz stwierdził, że rada nie była w stanie wypracować dialogu z urzędnikami i władzami miasta.
W efekcie ogłosił, że Rada Okręgu Staromiejskie podaje się do dymisji.
Paweł Gulewski nie zgodził się z zarzutami dotyczącymi braku kontaktu i konsultacji. Podkreślał, że spotkania z przedstawicielami rady odbywały się, i jak zaznaczył, są one zaprotokołowane.
Prezydent odniósł się również do alternatywnej koncepcji zmian organizacji ruchu na starówce, o którą wcześniej zaproponowała rada okręgu. Chodziło o system bramek i kamer rozpoznających tablice rejestracyjne pojazdów mieszkańców, dostawców czy służb.
Według Gulewskiego takie rozwiązanie byłoby znacznie droższe i wymagałoby stworzenia rozbudowanego systemu monitoringu praktycznie w całym obrębie starówki.
Jak tłumaczył, obecne rozwiązanie ze słupkami jest prostsze, mniej awaryjne i nie wymaga dodatkowej infrastruktury.
Prezydent odniósł się także do zarzutów dotyczących konsultacji społecznych. Jak podkreślał, w przypadku projektów takich jak zagospodarowanie placu Rapackiego od początku było jasne, że istnieje już wstępna koncepcja.
Według władz konsultacje miały służyć nie tworzeniu projektu od zera, ale jego dostosowaniu do potrzeb mieszkańców i realiów funkcjonowania starówki.
0 0
Paweł wiesz jak jest :) nie ośmieszaj się!!! A gdzie rano pisu ???? Malutko w kieszeniach dlatego siedzą cicho ??? Klabun gdzie jesteś !!! A nie czekaj… za platformą….
1 0
odwołać teczkowego Wyrowińskiego🤣🤣🤣🤣🤣🤣
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz