Po fali emocji wokół nieuruchomionego oddziału dla 3-latków magistrat wydał obszerne oświadczenie. Miasto tłumaczy decyzję demografią i zapewnia, że żadne dziecko nie zostanie bez przedszkola.
Kilka dni temu opisywaliśmy sytuację wokół Przedszkola Miejskiego nr 6 w Toruniu. Rodzice alarmowali, że mimo zgłoszeń dzieci oddział dla 3-latków nie został uruchomiony, a część z nich miała dowiedzieć się o tym dopiero po zakończeniu rekrutacji.
::news{"type":"see-also","item":"80570"}
Sprawa wywołała duże emocje. Teraz oficjalne stanowisko opublikował Urząd Miasta Torunia.
W obszernym komunikacie magistrat podkreśla, że decyzje dotyczące liczby oddziałów wynikają przede wszystkim ze spadku liczby dzieci w mieście.
Jak przekazuje rzecznik prezydenta Torunia Marcin Centkowski, obecnie w Toruniu zameldowanych jest 1087 dzieci z rocznika 2023, czyli potencjalnych przyszłych 3-latków.
Dla porównania pięć lat wcześniej było ich 1644.
– Planowane zmiany w liczbie oddziałów są odpowiedzialną odpowiedzią na faktyczne dane i prognozy demograficzne, których nie można lekceważyć. Gmina rozumie obawy rodziców i pracowników placówek
– przekazuje w oświadczeniu UMT.
Według danych miasta w roku szkolnym 2025/2026 funkcjonowało 189 oddziałów przedszkolnych, natomiast w roku szkolnym 2026/2027 ma ich być 168.
Magistrat odniósł się również do pojawiających się obaw o przyszłość części placówek.
– Stanowczo dementujemy informacje pojawiające się w przestrzeń publicznej, że mają być likwidowane jakiekolwiek przedszkola, dla których organem prowadzącym jest Gmina Miasta Toruń – podkreśla urząd.
Miasto zapewnia, że wszystkie decyzje mają być podejmowane „z myślą o dobru dzieci” oraz przy uwzględnieniu realnych możliwości finansowych.
W oświadczeniu pojawia się także bezpośrednie odniesienie do zarzutów, że część dzieci „została bez przedszkola”.
– W Toruniu liczba dostępnych miejsc w przedszkolach i oddziałach przedszkolnych przewyższa liczbę dzieci ubiegających się o objęcie wychowaniem przedszkolnym. Nie ma zatem mowy, w nawiązaniu do informacji dostępnych w przestrzeni publicznej, że ma miejsce sytuacja, w której „dzieci zostały bez przedszkola”.
Według aktualnych danych po zakończeniu głównego etapu rekrutacji w toruńskich przedszkolach i oddziałach przedszkolnych pozostaje jeszcze 168 wolnych miejsc.
Na wskazanie nowej placówki oczekuje obecnie 148 dzieci. W tej liczbie znajduje się także 41 dzieci, których rodzice wcześniej nie potwierdzili woli przyjęcia do zakwalifikowanych placówek.
Urząd Miasta zwraca uwagę, że utrzymywanie bardzo małych oddziałów jest coraz trudniejsze finansowo.
Jak podkreślono, środki przekazywane z budżetu państwa pokrywają jedynie około 70 procent kosztów funkcjonowania oświaty w Toruniu. Resztę musi dopłacać samorząd.
– Choć liczba oddziałów nie jest bezpośrednią podstawą naliczania środków, ma istotny wpływ na koszty, ponieważ decyduje m.in. o liczbie godzin lekcyjnych oraz etatów nauczycieli i specjalistów. Warto wspomnieć również o tym, że na koszty funkcjonowania oświaty składają się wynagrodzenia (które stanowią ok. 85% całkowitych wydatków), oraz koszty utrzymania infrastruktury szkolnej (ok. 15%). Dlatego Gmina nie jest w stanie utrzymywać bardzo małych oddziałów w przedszkolach oraz w oddziałach przedszkolnych przy szkołach podstawowych – czytamy w komunikacie.
W tym roku Toruń ma dopłacić do systemu oświaty około 275 milionów złotych.
Magistrat przypomina również, że trwa jeszcze etap wskazywania dzieciom nowych miejsc w placówkach oraz procedury odwoławcze.
Rekrutacja uzupełniająca do przedszkoli i oddziałów przedszkolnych rozpocznie się 15 czerwca 2026 roku.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz