Gorąca konferencja, mocne słowa i symboliczna akcja pod biurem senatora. System kaucyjny znów wywołuje emocje.
::photoreport{"type":"see-button","item":"15090"}
W czwartek, 9 kwietnia, w Toruniu odbyła się konferencja prasowa Konfederacji, podczas której działacze tej formacji wyrazili swój sprzeciw wobec funkcjonującego w Polsce systemu kaucyjnego.
Jak podkreślano, podobne konferencje odbyły się tego dnia w całym kraju.
Jednym z głównych głosów podczas konferencji był Marcin Łasiński, prezes toruńskiego okręgu partii Nowa Nadzieja.
– Systemu, który zmienił życie większości Polaków, niestety używając mocnego słownictwa, w śmieciarzy. Obecnie wielu Polaków wybierających się na zakupy musi zabierać ze sobą worki pełne śmieci, butelek plastikowych czy też puszek
Łasiński wskazywał, że system kaucyjny to wspólna odpowiedzialność kolejnych rządów.
– Jest to kolejny program, kolejna fanaberia utrudniająca życie Polaków, która jest wspólnym dziełem Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości
Podnosił też kwestie kosztów, które, jak zaznaczył, odczuwają zarówno konsumenci, jak i firmy zajmujące się gospodarką odpadami.
Podczas konferencji pojawiły się również głosy dotyczące praktycznych trudności związanych z funkcjonowaniem systemu.
– System kaucyjny miał dać nam realne oszczędności, a powoduje to, że tracimy na tym miesięcznie 200 około złotych na dwie osoby
– mówił Dawid Utnicki z Ruchu Narodowego.
Zwracał uwagę m.in. na problem zwrotu opakowań w niektórych miejscach, np. w restauracjach.
– Będąc w restauracji, kupując napój w opakowaniu, nie mamy go gdzie oddać. Nie mamy tych pieniędzy, które zapłaciliśmy
Nie zabrakło także ostrych, politycznych wypowiedzi.
– Są w Polsce firmy, które specjalizują się w śmieciach i są w Polsce partie, które specjalizują się w hipokryzji
– mówił Jakub Dziadosz z Nowej Nadziei.
Choć podczas konferencji dominował krytyczny ton, pojawił się także głos z drugiej strony. Jeden z przechodniów wdał się w dyskusję z działaczami i przypomniał, że podobne rozwiązania funkcjonowały już wcześniej.
– Jeszcze za moich młodych czasów, ja do dzisiaj pamiętam, za wódkę nawet były zwracane pieniążki – wtrącił się do przypadkowy przechodzień. – Do dzisiaj pamiętam, jak u wujka zbierałem te butelki po wódce i zarobiłem sobie pierwsze pieniądze, jak miałem 13 lat. I system był fajny, bo przynajmniej te śmieci się nie walają. Ja nie wiem, wy macie bzdurne pomysły. Co wam przeszkadza to, że za butelkę, którą trzeba oddać, dostajemy pieniądze? System jest niedoskonały, trzeba go udoskonalić – mówił mężczyzna na starówce.
Po konferencji działacze Konfederacji udali się pod biuro senatora Tomasza Lenza, przewodniczącego lokalnych struktur Koalicji Obywatelskiej. Na miejscu zastali zamknięte drzwi, dlatego symbolicznie zostawili worek z puszkami i butelkami zawieszony na klamce.
::news{"type":"see-also","item":"79539"}
A Wy co sądzicie o systemie kaucyjnym? To krok w dobrą stronę czy niepotrzebne utrudnienie?
6 2
Gość ma racje, kiedys butelki szklane sie zwracało, grosze bo grosze były, makulatura albo w piecu albo na skup soe oddawało, pozniej przyszli medrcy i zaczęli wymyślać a na koniec wracaja do tego co bylo. Tak jak z telefonami z bateriami. Im więcej rządzących tym większy bałagan, jak w pracy
5 4
Wystarczy, konfiarze nie kupować napojów w plastiku. Nie truć się zacukrzonymi płynami w plastikowych butelkach. Spożywają chemiczny śmietnik aż sami stali są śmietnikami.
1 0
Banda zidiociałych egoistów. Oderwij sie jeden z drugim od komputera przejdź sie na krótki spacer dobrze wam to zrobi dla zdrowia. Będziecie sprawniej odkręcać te przywiązanie korki do butelek (które luzem zjadają zwierzęta) na które tak psioczycie
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz