Pamiętacie pościg z Warszewic i strzały w kierunku kół Audi? Sprawdziliśmy w prokuraturze, co dziś dzieje się w tej sprawie.
::addons{"type":"alert"}
To była jedna z tych interwencji, o których mówiło się długo. 7 stycznia patrol z Chełmży próbował zatrzymać kierowcę Audi do kontroli po niebezpiecznym manewrze na ul. Sikorskiego. Mężczyzna zignorował sygnały świetlne i dźwiękowe, a potem rozpoczął ucieczkę. Pościg zakończył się w Warszewicach, gdzie kierowca wjechał na teren prywatnej firmy, niszcząc szlaban.
Gdy brama została zamknięta i wydawało się, że uciekinier jest już odcięty, sytuacja gwałtownie eskalowała. Według relacji służb, mężczyzna nagle ruszył autem w kierunku funkcjonariuszy, uderzając w nich i próbując docisnąć ich do radiowozu. Wtedy jeden z policjantów oddał strzały w kierunku kół. Pojazd został unieruchomiony, a 40-latek zatrzymany.
::news{"type":"see-also","item":"75856"}
Badanie wykazało u niego blisko 2 promile alkoholu. Policjanci biorący udział w interwencji trafili do szpitala, choć – jak przekazywano wówczas – ich życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo.
Teraz wracamy do tej historii, bo zapytaliśmy toruńską prokuraturę o aktualny stan postępowania. Z odpowiedzi wynika, że sprawa nadal jest w toku, a zebrany materiał dowodowy pozwolił na postawienie podejrzanemu konkretnych zarzutów.
– Zebrany w tej sprawie, jak dotąd materiał dowodowy uzasadniał przedstawienie Bartoszowi Sz. zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 178a par. 1 kk - prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, z art. 178b kk – niezatrzymanie się do kontroli drogowej oraz z art. 223 par. 1 kk - czynna napaść na funkcjonariuszy Policji
– przekazała Izabela Oliver, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Toruniu.
W styczniu informowano, że policjanci zostali przewiezieni do szpitala. Prokuratura precyzuje dziś, że obrażenia oceniono jako powierzchowne, ale postępowanie wymaga jeszcze formalnej oceny medyczno-prawnej.
Kluczowa jest opinia sądowo-lekarska, która ma przesądzić o prawnokarnej kwalifikacji obrażeń funkcjonariuszy. Na razie jej nie ma.
Prokuratura potwierdza, że wobec podejrzanego zastosowano tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące – do 7 kwietnia 2026 roku. Jednocześnie, jak wynika z informacji przekazanych redakcji, nie ujawniono okoliczności, które zmieniałyby kwalifikację prawną (mowa m.in. o braku recydywy).
Jest też istotne doprecyzowanie dotyczące wątku, który pojawiał się w komentarzach po styczniowej akcji – czyli użycia broni.
– Przedmiotem śledztwa nie jest kwestia oceny zasadności / legalności wykorzystania broni służbowej przez funkcjonariuszy Policji – podkreśla Izabela Oliver.
To oznacza, że śledztwo koncentruje się na zachowaniu podejrzanego: jeździe po alkoholu, ucieczce oraz czynnym ataku na policjantów. Wątek strzałów nie jest – według prokuratury – częścią tego konkretnego postępowania.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz