Do redakcji ponownie dotarły sygnały dotyczące sytuacji w jednym z bloków przy ul. Raszei w Toruniu. Sprawa dotyczy mężczyzny znanego widzom tzw. patostreamów, który w przeszłości był kojarzony ze środowiskiem internetowych transmisji z ul. Urzędniczej i tzw. „uniwersum” Magicali. To postać, którą część internautów kojarzy sprzed kilku lat – z nagrań, w których alkohol i awantury były stałym elementem relacji na żywo.
::addons{"type":"alert"}
O jego działalności w sieci mówiło się już wcześniej, gdy transmisje z Torunia odbijały się szerokim echem w mediach społecznościowych. Przez pewien czas mieszkał z innym „kompanem do kieliszka”, z którym regularnie pojawiał się na streamach. Widzowie śledzili ich codzienność, często podszytą alkoholem i konfliktami. Od pewnego czasu – jak wynika z relacji mieszkańców i osób śledzących transmisje – przebywa już sam.
Czytelnik, który zgłosił się do naszej redakcji, twierdzi, że w sieci wciąż pojawiają się transmisje z udziałem mężczyzny, a alkohol ma być zamawiany jemu przez internet. W jego ocenie może dochodzić do wykorzystywania osoby uzależnionej – zarówno dla wyświetleń, jak i korzyści finansowych. Według relacji, widzowie mają możliwość „wpływania” na przebieg transmisji, a całość bywa oparta na prowokowaniu określonych zachowań.
Do wiadomości dołączono materiały wideo. Z relacji mężczyzny wynika, że w transmisjach pojawiają się sytuacje upokarzające, a odbiorcy komentują i zachęcają do dalszego picia alkoholu. Pojawiają się też sugestie, że zamówienia alkoholu mogą być realizowane przez osoby trzecie.
::news{"type":"see-also","item":"55773"}
Transmisje mają również własną stronę internetową, na której relacjonowane jest jego życie niemal na bieżąco. Nawet gdy kamera nie nadaje, pod wpisami i zapowiedziami kolejnych streamów pojawiają się dziesiątki komentarzy. Internauci dyskutują, podgrzewają emocje i – jak twierdzą nasi czytelnicy – w pewnym sensie napędzają całe zjawisko. W ostatnich godzinach w sieci zaczęły pojawiać się także wpisy sugerujące, że mężczyzna mógł trafić do szpitala. Na ten moment nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia tych informacji.
Nie ujawniamy szczegółów ani danych, które mogłyby naruszać prywatność lub godność tej osoby. Kluczowe jest jednak pytanie, czy w takich sytuacjach dochodzi do naruszenia prawa – zwłaszcza jeśli w grę wchodzi uzależnienie, możliwa nieporadność życiowa czy czerpanie korzyści z transmitowania takich treści.
W związku z sygnałami od mieszkańców zapytaliśmy toruńską policję, czy wpływały zgłoszenia dotyczące zdarzeń pod wskazanym adresem, czy prowadzone są czynności sprawdzające oraz czy analizowane są materiały publikowane w internecie. Odpowiedź jest – jak to często bywa w takich sprawach – oszczędna w słowach.
– Policjanci weryfikują wszystkie zgłoszenia, w przypadku podejrzenia popełnienia przestępstwa materiały są przekazywane do prokuratury. Jeśli jest taka potrzeba, współpracujemy także z instytucjami pomocowymi, takimi jak MOPR
– przekazała podkom. Dominika Bocian, Oficer Prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Toruniu.
– Jeżeli chodzi o tzw. streamy nadawane z konkretnych adresów – nie udzielamy informacji dotyczących konkretnych osób oraz nie informujemy o czynnościach podejmowanych przez policjantów w stosunku do konkretnych osób lub firm – dodała rzeczniczka toruńskich mundurowych.
Policja nie komentuje indywidualnych spraw ani konkretnych adresów. Z komunikatu wynika jednak, że każde zgłoszenie jest weryfikowane, a w przypadku podejrzenia przestępstwa materiały mogą trafić do prokuratury. Jeśli zachodzi taka potrzeba, służby deklarują także współpracę z instytucjami pomocowymi.
::news{"type":"see-also","item":"46514"}
Sprawa z Raszei pokazuje szerszy problem – gdzie kończy się internetowa „rozrywka”, a zaczyna wykorzystywanie osoby uzależnionej lub nieporadnej życiowo. Transmisje na żywo często zacierają granice między prywatnością a widowiskiem, a odpowiedzialność widzów i twórców bywa rozmyta.
W takich przypadkach – jak wynika z odpowiedzi służb – kluczowe jest formalne zgłoszenie i przekazanie materiałów bezpośrednio Policji. Do tematu będziemy wracać, jeśli pojawią się nowe informacje.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz