To widok, którego wielu mieszkańców nie zaznało od lat. W środę, 4 lutego, w Toruniu można obserwować zamarzniętą Wisłę – zjawisko coraz rzadsze, które ostatni raz na taką skalę pojawiło się jeszcze w poprzedniej dekadzie.
W Toruniu jeszcze na początku tygodnia widoczne były rozległe łachy śryżowe i lód brzegowy. Teraz na wysokości Bulwaru Filadelfijskiego możemy obserwować taflę zbitej pokrywy lodowej.
::photoreport{"type":"see-button","item":"14683"}
Zamarznięta Wisła to dziś prawdziwa atrakcja dla spacerowiczów i miłośników fotografii. Warto przejść się na bulwar i zobaczyć ten niecodzienny obraz na własne oczy. To zjawisko, które w ostatnich latach praktycznie nie występowało w Toruniu na taką skalę. Ostatni raz podobne zjawisko mogliśmy obserwować 14 lat temu, w lutym 2012 roku.
Warto jednak pamiętać, że warunki nad rzeką są wymagające. Wiatr wzdłuż bulwarów jest bardzo odczuwalny. Na spacer najlepiej wybrać się w ciepłej, zimowej odzieży.
Choć widok zamarzniętej rzeki może kusić przestrzegamy przed jakimikolwiek próbami wchodzenia na pokrywę lodową. Lód na rzece ma nierówną strukturę, pod spodem wciąż płynie woda, a miejscami mogą występować przerwy i cieńsze warstwy. To skrajnie niebezpieczne i może zakończyć się tragedią.
Zamarznięta Wisła w Toruniu to bez wątpienia jedno z najbardziej spektakularnych zjawisk tej zimy – piękne, rzadkie, ale wymagające rozsądku i ostrożności.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz