Wiadomości

Zamknij
Ważne

Toruńskie jadłodzielnie w ogniu krytyki. "To nie pomoc, to utrapienie dla mieszkańców"

Daniel Wiśniewski Daniel Wiśniewski 18:00, 05.11.2025 Aktualizacja: 08:57, 29.10.2025
6 Toruńskie jadłodzielnie w ogniu krytyki. "To nie pomoc, to utrapienie..." Fot: FB | Jadłodzielnia Foodsharing Toruń

Toruńskie jadłodzielnie od kilku tygodni są tematem gorącej dyskusji. Choć organizatorzy chwalą się pierwszymi efektami remontów i obiecują zmiany, nie wszyscy mieszkańcy patrzą na projekt z entuzjazmem. Do naszej redakcji napisała mieszkanka Rubinkowa, która w ostrych słowach skrytykowała funkcjonowanie jadłodzielni przy Manhattanie.

::addons{"type":"facebook-encouragement"}

Niecałe dwa tygodnie po publikacji naszego artykułu o złym stanie technicznym toruńskich jadłodzielni, organizatorzy poinformowali o remoncie pierwszego punktu – tej najstarszej, przy ul. Działowskiego. Lodówka została odmalowana, odświeżona i wyposażona w nowe elementy, a wkrótce mają zostać przeprowadzone kontrole techniczne.

– Pierwsza i najstarsza toruńska Jadłodzielnia odremontowana. Pozostało gruntowne sprzątanie i mamy przywrócony dawny blask. Zapraszamy do korzystania i dzielenia się

– przekazali organizatorzy w mediach społecznościowych.

::news{"type":"see-also","item":"71818"}

Mimo to wielu mieszkańców twierdzi, że sama kosmetyka nie rozwiązuje najważniejszego problemu.

"Strach przechodzić obok" – list od czytelniczki

Głos w tej sprawie zabrała nasza czytelniczka, która mieszka w pobliżu jadłodzielni na Rubinkowie. W liście do redakcji opisuje codzienne sytuacje, które – jak twierdzi – zamieniły jej okolicę w miejsce niebezpieczne i uciążliwe dla mieszkańców.

– Ktoś, kto wymyślił te jadłodzielnie, powinien za to dostać tęgie baty. Przy tych punktach od rana do nocy siedzą bezdomni, piją alkohol, krzyczą, zaczepiają ludzi. Strach przechodzić obok

– napisała kobieta.

W jej ocenie jadłodzielnie, które miały nieść pomoc, stały się miejscem spotkań osób w kryzysie alkoholowym. – Lokatorzy z pobliskich bloków mają dość. Bezdomni nocują na klatkach schodowych, włamują się do pomieszczeń i cuchnie w całych budynkach. Nikt nie reaguje – podkreśla czytelniczka.

Mieszkanka apeluje, by miasto nie ograniczało się do akcji naprawczych, ale zajęło się problemem szerzej. Jej zdaniem potrzebne są rozwiązania systemowe – leczenie uzależnień i zapewnienie schronienia bezdomnym, zamiast utrzymywania punktów, które, jak mówi, „koncentrują patologię społeczną”.

– Ich trzeba przymusowo leczyć, a nie pomagać im w bezkarnej egzystencji na ulicy. To nie jest pomoc, tylko przymusowa gehenna dla mieszkańców – napisała na zakończenie.

Organizatorzy zapowiadają nowy model

Inicjator projektu, Michał Piszczek z Sercowni Toruń, zapowiada jednak, że zmiany dopiero się zaczynają. Jak podkreśla, w opiekę nad jadłodzielniami mają być aktywnie włączeni ludzie w kryzysie bezdomności, co ma pomóc im w usamodzielnianiu się i integracji społecznej.

W Toruniu działa obecnie pięć jadłodzielni – na Manhattanie, przy ul. Waryńskiego, Sukienniczej, Zbożowej i w Sercowni przy Legionów. Wszystkie czynne są przez całą dobę.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (6)

OllabogaOllaboga

3 0

Z cebulactwem ciężko walczyć. Ludzie przynoszą śmieci. Dosłownie. Zgniłe, zepsute warzywa i owoce, stare mięso itd. Np. Przy targowisku manhatan tak robia. Dosłownie wkładają tam śmieci i co ciekawe jak cos lepszego to zabierają bogacze w mercach i bmw XDD stoisz patrzysz i nie wierzysz. Ludzie myślą ze jak bezdomny to moze zjeść zepsute mięso czy warzywa albo wypić ściśnięte mleko.

18:59, 05.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

sponsorsponsor

2 0

na zbożowej to po piwko do żabki a potem po to co w lodówce zlikwidować to niech przy caritas to stoi lub noclegowni

22:17, 05.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

łysy łysy

0 0

w jadłodzielni przy Manhattanie szczególnie w okresach świątecznych czyli Bożego Narodzenia lub Wielkiej Nocy bardzo często zdarza się że podjeżdżają tam osoby ,bardzo często samochodami lub przychodzą z wózkami do zakupów ,czyszczą dosłownie ze wszystkiego a gdy im jest mało czatują na następną dostawę .CZY TO BYŁO IDEĄ tworzenia takich miejsc ?

10:35, 06.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

PorządekPorządek

1 0

Taka pomoc powinna być dostarczana bezpośrednio do budynków w których przebywają bezdomni i wtedy byłby porządek. Uzależnieni od alkoholu ( zwłaszcza mężczyźni) szukają miejsc gdzie mogą wspólnie bez kontroli się napić. Współczuję mieszkańcom pobliskich bloków.

13:14, 06.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

PaweltrnPaweltrn

0 0

Panu Puszczykowo inicjatorowi tych żuli do domu zawiesc

06:35, 07.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Marek rubMarek rub

0 0

Ciekawe co na to sanepid. W tych butach jest syf totalny przed nimi także nasmiecone nikt tego nie sprząta tylko wiatr i deszcz. I to prawda że najpierw do dyskontu po 12 plus 12 alkoholu a później idą szukać jedzenia tłuc wszystko po drodze i drzeć mordę w nocy lub nad ranem bo przeciez oni pracować nie muszą

10:18, 08.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%