Zdjęcie ilustracyjne. Depositphotos
Czy mieszkańcy Torunia będą ogrzewać domy ściekami? Brzmi absurdalnie, ale miasto właśnie w tym kierunku idzie. Sprawdziliśmy, jak to możliwe.
27 czerwca na terenie oczyszczalni odbyło się oficjalne podsumowanie inwestycji Toruńskich Wodociągów, w którym uczestniczyli m.in. przedstawiciele władz miasta: przewodniczący Rady Miasta Łukasz Walkusz, zastępca prezydenta Adam Szponka oraz radni i skarbnik miasta.
Jak się okazuje, toruńska oczyszczalnia stała się potężnym producentem biogazu. Dzięki nowej komorze fermentacyjnej o pojemności aż 6 tys. m³, możliwości produkcji biogazu wzrosły do imponujących 18 tys. m³. Ten gaz powstaje z osadu ściekowego, który wcześniej trafiał do odpadów.
– Nasza oczyszczalnia jest oczyszczalnią biologiczno-mechaniczną, produkujemy około 60 ton osadu na dobę i, dzięki nowym instalacjom, wytwarzamy bardzo dużą ilość biogazu, między 500 a 600 m³ na godzinę – wyjaśnia prezes Władysław Majewski. – Z roku na rok te wartości wzrastały, tak jak wzrasta ilość wyprodukowanej energii elektrycznej.
Dodatkowo oczyszczalnia dysponuje nietypową elektrownią wodną o mocy 65 kW, wykorzystującą zrzut oczyszczonych ścieków prosto do Wisły. To rozwiązanie, jak mówi prezes Majewski, jest unikatowe w skali kraju.
Inwestycje Toruńskich Wodociągów przekładają się bezpośrednio na portfele torunian, choć większość mieszkańców nawet o tym nie wie.
– Statystyczny odbiorca wody nie wie, co się tutaj dzieje, mija oczyszczalnię nieświadomy, a technika, która tu działa, to są ogromne pieniądze, które maja wpływ na portfele mieszkańców Torunia – zaznacza wiceprezydent Adam Szponka. – Ta technologia jest po to, by opłaty za wodę były jak najniższe, i tak się dzieje, i wiem, że kolejne inwestycje z PGE dadzą możliwość utrzymania tych najniższych cen.
Przewodniczący Rady Miasta Łukasz Walkusz nie ma wątpliwości, że biogaz to jedna z najbardziej stabilnych technologii energetycznych.
– Wszyscy zachwycamy się fotowoltaiką, która jest ważna, ale jednak wiemy, że słońce w Polsce świeci w określonych porach roku, w określonych porach dnia, a tego typu instalacje, jak biogazownie, produkują prąd w sposób trwały, systematyczny i w tych momentach, w których jest on potrzebny – podkreślił Walkusz, gratulując toruńskiej oczyszczalni ogromnych osiągnięć.