Archiwum DDToruń
Na jednej z toruńskich ulic doszło do zdarzenia, które mogło skończyć się tragicznie. Chwila nieuwagi, jeden manewr i pieszy znalazł się na ziemi. Świadkowie wstrzymali oddech, a na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe. Co dokładnie się stało i kto ponosi winę? Sprawę bada policja.
::addons{"type":"we-were-first"}
Jak wynika z ustaleń toruńskiej policji, w czwartkowe popołudnie (13 marca, około godz. 17:30) 26-letni kierujący pojazdem marki Kia nie ustąpił pierwszeństwa i uderzył w przechodzącego przez pasy 39-latka.
- Kierujący osobowym Kia jadąc ulicą Poznańską w kierunku centrum miasta nie ustąpił pierwszeństwa i w konsekwencji potrącił 39-letniego pieszego znajdującego się na przejściu dla pieszych
- mówi w rozmowie z portalem Dzień Dobry Toruń mł. asp. Sebastian Pypczyński z toruńskiej policji.
Na miejsce wezwano służby ratunkowe. 39-latek został przetransportowany do szpitala. Jak ustaliliśmy, najprawdopodobniej stwierdzono u niego złamaną rękę. To oznacza, że sprawa zostanie zakwalifikowana jako wypadek drogowy, a nie zwykła kolizja.
Zarówno kierowca, jak i pieszy byli trzeźwi. Obecnie funkcjonariusze prowadzą postępowanie przygotowawcze, które ma na celu ustalenie dokładnych okoliczności wypadku.
::addons{"type":"alert"}
Daniel Wiśniewski [email protected]