Fot. archiwum
Informowaliśmy już o dramacie mieszkańców bloku przy ul. Strobanda 11. Ci zmagają się z wieloma codziennymi problemami. Ich zdaniem zarządca nie robi nic, aby poprawić jakość życia na osiedlu. Mieszkańcy mają dość i zapowiadają konkretne działania.
Problemów jest wiele.
Największy to śmieci - na 175 mieszkań jest tylko jeden mały boks, a wywożone są one nieregularnie i to co leży np. na koszach nie jest już zabierane.
Mieszkańcy żalą się też, że na osiedlu nie ma ławek, koszy na śmieci, szlabanu i stojaków.
Jest też problem z rozliczeniami, a także naprawami usterek. Nikt z ramienia zarządcy "Tu mieszkamy" nie chce ich wysłuchać. Mieszkańcy mają dość, rozważają nawet zmianę zarządcy.
Dzięki naszej interwencji sprawą zajął się zarządca.
- Jest nam bardzo przykro z powodu zaistniałej sytuacji. Jesteśmy na tym etapie w trakcie ustaleń danych do rozliczenia za ostatnie półtora roku, a także w procesie ostatecznych uzgodnień z deweloperem. Pragniemy zapewnić, że intensywnie pracujemy nad finalizacją tej sprawy. Przewidujemy, iż proces ten potrwa do końca lipca. Po upływie tego czasu, przekażemy stosowne dokumenty zarządowi wspólnoty. W pozostałych kwestiach, wskazanych przez Pana Redaktora – pozostaniemy również w kontakcie ze wspólnotą mieszkaniową.
Do tematu wrócimy.
::addons{"type":"alert"}