fot. deposit photos
Do naszej redakcji zgłosił się ksiądz, którego podpis widnieje na zaświadczeniach kościelnych, które rozprowadzane są nielegalnie poprzez grupy ogłoszeniowe. Duchowny zbiera materiały w sprawie.
Przypomnijmy - niedawno pisaliśmy o kobiecie, która sprzedaje rzekomo prawdziwe dokumenty kościelne, takie jak zaświadczenia o bierzmowaniu i innych sakramentach oraz wszystko, co potrzebne jest np. do ślubu lub bycia rodzicem chrzestnym. Proceder trwa od dłuższego czasu, a ostatnio "reklamowany" był na jednej z toruńskich grup ogłoszeniowych.
::news{"type":"see-also","item":"17350"}
Okazuje się, że ksiądz, którego podpis widnieje na zaświadczeniach nie ma ze sprawą nic wspólnego. Duchowny zgłosił się do naszej redakcji z podziękowaniem za poruszenie tematu i szczegółami.
- Dokumenty w sprawie zbieram od roku - mówi nam ksiądz z jednej z gdańskich pa, którego danych (dla dobra śledztwa) nie będziemy ujawniać. - Kobieta posługuje się sfałszowanym podpisem i zaświadczeniami, które nie mają żadnej mocy prawnej w Kościele Katolickim. Cieszę się, że redakcja Dzień Dobry Toruń poruszyła sprawę. Będziemy się kontaktować z policją i prokuraturą.
::news{"type":"see-also","item":"17369"}
Dokumenty, które za 150 złotych oferuje kobieta nie są nawet podobne do oryginalnych zaświadczeń. Widnieją na nich podrobione pieczątki, nieważny podpis i niepoprawna forma tekstowa. Wiadomo, że sprawą zajmą się organy ścigania. Czyn kobiety może odbić się czkawką na jej życiu - za podrobienie podpisu i czerpanie z tego korzyści materialnych grozi nawet kara więzienia.