Fot. Nadesłana
Mieszkaniec bloku przy ul. Matejki 20 zwraca uwagę na problem, jakim jest zostawianie otwartych drzwi wejściowych do klatki przez pozostałych lokatorów. - Nie chce im się nosić kluczy więc, by ich nie nosić, używają stopki do drzwi - pisze w liście do redakcji Czytelnik.
Jak pisze Czytelnik, pewni mieszkańcy bez przerwy zostawiają pootwierane drzwi od klatki schodowej.
- Nie chce im się nosić kluczy więc, by ich nie nosić, używają stopki do drzwi. Przesiadują godzinami na ławeczkach i w tym celu zostawiają je pootwierane. Wcześniej, z racji konfliktu zlikwidowano stopkę, i był „spokój”. Niedawno stopkę znów przykręcono i znów zaczynają się te same problemy. Gdy wykręcono stopkę, ci ludzie zaczęli podkładać kamienie, kije, cegłówki i co tam znaleźli w okolicy - zaznacza Czytelnik.

Widoków na poprawę tej sytuacji raczej nie widać.
- Obecnie, jak i wcześniej, drzwi często są pootwierane całe dnie, aż do późnych godzin wieczornych, nawet nocnych, czasem ktoś obcy z innego bloku je zamknie w nocy, bo nikt nie chce się w to angażować. Przecież takie zostawianie otwartych drzwi zachęca złodziei i wandali do działania - dodaje Czytelnik.

W takiej sytuacji sprawą musi się zająć wspólnota mieszkaniowa, pod którą podlega budynek.
Czekamy na Wasze sygnały.
::addons{"type":"alert"}