Spokojny wieczór w jednej z restauracji na toruńskiej starówce miał nagle zamienić się w sceny rodem z filmu. Świadkowie mówią o grupie agresywnych mężczyzn, gazie rozpylonym w lokalu i panice wśród gości.
Do redakcji dotarła w nocy informacja od czytelniczki dotycząca działań służb w rejonie starówki. Wiadomość została wysłana grubo po północy, około godz. 4. Z relacji wynika, że na miejscu miało pojawić się kilka radiowozów oraz karetka.