Wystarczyło, że ktoś zwrócił uwagę. Dzięki reakcji sąsiadów i błyskawicznej decyzji policjantów dramat starszej kobiety nie zakończył się tragedią.
::addons{"type":"alert"}
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 8 lutego, w powiecie Wąbrzeskim. Około godziny 8:25 dyżurny miejscowej komendy policji otrzymał zgłoszenie od zaniepokojonego sąsiada. Mężczyzna poinformował, że 84-letnia kobieta, którą zna osobiście, od dwóch dni nie odbiera dostarczanych jej posiłków.
Na miejsce natychmiast skierowano patrol. Policjanci wielokrotnie pukali do drzwi i nawoływali mieszkankę, jednak bez skutku. Z wnętrza lokalu nie dochodziły żadne odgłosy. W rozmowie z sąsiadką funkcjonariusze ustalili, że seniorka mieszka sama i ma poważne problemy z poruszaniem się.
Mieszkanie znajdowało się na parterze. Funkcjonariusze zauważyli zapalone światło w łazience widoczne przez okno. To wystarczyło, by podjąć decyzję o natychmiastowym wejściu do środka przez balkon. Policjanci siłowo otworzyli okno i dostali się do mieszkania.
W łazience znaleźli leżącą na podłodze 84-latkę. Kobieta była wyczerpana i wyziębiona. Mundurowi natychmiast udzielili jej pierwszej pomocy, okryli kocem i podali wodę.
Z relacji seniorki wynikało, że najprawdopodobniej upadła dzień wcześniej i z powodu problemów zdrowotnych nie była w stanie samodzielnie się podnieść.
Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Po wstępnych badaniach okazało się, że kobieta nie doznała poważnych obrażeń. Seniorka została przekazana pod opiekę członka rodziny.
Ta historia pokazuje, jak ogromne znaczenie ma czujność sąsiedzka i szybka reakcja służb. Kilka godzin zwłoki mogło mieć dramatyczne konsekwencje.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz