To trasa, o której kierowcy mówią bez złudzeń. Na początku tygodnia doszło tam do kolejnego groźnego zdarzenia.
::addons{"type":"alert"}
Droga krajowa nr 10 między Toruniem a Bydgoszczą od lat budzi niepokój kierowców. Nie bez powodu bywa nazywana „drogą śmierci” – regularnie dochodzi tam do poważnych zdarzeń drogowych.
Do kolejnego niebezpiecznego incydentu doszło w poniedziałek, 13 kwietnia, tuż przed godziną 21:00.
Na 292. kilometrze DK10 służby z Bydgoszczy i Solca Kujawskiego zostały wezwane do zdarzenia drogowego. Zgłoszenie mówiło o samochodzie osobowym, który wypadł z jezdni.
Na miejscu potwierdzono, że osobówka najpierw otarła się o samochód ciężarowy, a następnie uderzyła w drzewo. Siła uderzenia była na tyle duża, że pojazd został poważnie uszkodzony. Na jezdni znajdował się również uszkodzony samochód ciężarowy, który zatrzymał się na pasie ruchu.
Mimo groźnie wyglądającej sytuacji, tym razem skończyło się bez poważnych konsekwencji. Uczestnicy zdarzenia opuścili pojazdy o własnych siłach jeszcze przed przyjazdem służb. Na miejscu pracowały zespoły ratownictwa medycznego, które przebadały wszystkich uczestników. Nikt nie wymagał hospitalizacji.
W pierwszej fazie działań ruch na DK10 został całkowicie zablokowany w obu kierunkach. Później wprowadzono ruch wahadłowy, co mogło powodować utrudnienia dla kierowców podróżujących między Toruniem a Bydgoszczą.
1 0
Za wolno jechał choć przecież kulturalnie dawał sygnały długimi światłami że chce szybciej.
1 0
Jaka droga śmierci? *%#)!& w autach !!!!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz