Widok mroził krew w żyłach. Trzy rozbite samochody, jeden przewrócony na bok, osoby zakleszczone w pojazdach i tłum gapiów stojących tuż przy miejscu zdarzenia. W sobotę 14 lutego na rondzie Polskich Olimpijczyków wyglądało to jak jeden z najpoważniejszych wypadków ostatnich miesięcy.
Na miejscu błyskawicznie pojawiły się służby. Policjanci jako pierwsi zabezpieczyli teren i rozpoczęli działania, a chwilę później dołączyli strażacy oraz zespoły ratownictwa medycznego. W ruch poszedł ciężki sprzęt – narzędzia hydrauliczne, rozpieracze, specjalistyczne wyposażenie do stabilizacji pojazdów.
Strażacy pracowali przy rozcinaniu karoserii, aby wydostać „poszkodowanych” z wnętrza aut.
Jednym z elementów akcji był także problem, z którym służby mierzą się na co dzień – osoby postronne utrudniające działania ratownicze. Wokół ronda zebrał się tłum gapiów, część z nich podchodziła zbyt blisko, próbując nagrywać zdarzenie telefonami. To pokazowy przykład sytuacji, które w realnym wypadku mogą opóźniać pomoc.
Całość wyglądała niezwykle realistycznie. Uszkodzone pojazdy, symulowane obrażenia i dynamiczne działania ratowników sprawiały, że wielu przechodniów było przekonanych, iż doszło do prawdziwej tragedii.
Na szczęście sobotnie zdarzenie było zaplanowanymi ćwiczeniami służb. Ich celem było sprawdzenie współpracy policji, straży pożarnej i zespołów ratownictwa medycznego w przypadku poważnego wypadku drogowego z udziałem kilku pojazdów i osób zakleszczonych w autach.
Takie symulacje pozwalają przećwiczyć procedury, komunikację między służbami oraz działanie pod presją czasu. Dzięki nim w prawdziwej sytuacji ratownicy mogą reagować szybciej i skuteczniej. Sobotnia akcja na rondzie Polskich Olimpijczyków była więc tylko scenariuszem – ale bardzo potrzebnym.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddtorun.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz